Marek Cieślak nie jest przekonany co do przemiany Pedersena

Żużel – Marek Cieślak nie jest przekonany co do przemiany Pedersena. „Wieku się nie oszuka.”

Jakiś czas temu na łamach klubowego serwisu INNPRO ROW Rybnik, Piotr Żyto zachwalał Nickiego Pedersena i jego przygotowania do sezonu. Padły słowa co do wagi byłego trzykrotnego mistrza świata. Zastanawia się nad nimi były selekcjoner reprezentacji Polski.

W ostatnich dniach Piotr Zyto w wywiadzie dla klubowych mediów zdradził, że jeden z liderów INNPRO ROW-u Rybnik w sezonie 2025 przygotowuje niesamowitą formę. 48 – letni Nicki Pedersen, wrócił bowiem do wagi, którą miał w 2007 roku, kiedy to został mistrzem świata – Ostro szykuje się do tego sezonu. W dwa miesiące zgubił sześć kilo, a wszystko po to, żeby komfortowo czuć się na motocyklu – wspomniał opiekun Rekinów.

Nad sensem takich działań zastanawia się Marek Cieślak – Zmusić się do takiego schudnięcia, to nie sztuka, ale pytanie, jak Pedersen to zrobił? Zafundował sobie głodówkę, czy farmakologicznie? Nie wyobrażam sobie, żeby przy takich wartościach nie robić tego pod okiem lekarza – rozpoczął, po czym przytoczył ciekawy przykład – Bartosz Zmarzlik też swego czasu wpadł na pomysł znaczącego zrzucenia wagi, ale wyznał mi, że bardzo źle się czuł, był po prostu słaby i zrezygnował. Na przykład wiem, że dla mnie idealna waga, to 68-69 kilogramów, a według tabel powinno to być 62 kilogramy. I według mnie, to bzdury. Wszystko bowiem zależy od wieku – podkreślił Cieślak na łamach Przeglądu Sportowego.

Były selekcjoner zaznacza, że mniejsza waga wcale nie musi się dobrze przełożyć na jazdę, bowiem na dobrą dyspozycję składa się wiele innych równie istotnych czynników – Sama waga nie świadczy o sprawności, wytrzymałości, szybkości. Każdy powinien ważyć tyle, żeby się dobrze czuł. Dlatego taki spadek wagi to zero gwarancji, że Nicki się odrodził i będzie jeździł jak 18 lat temu. Przychodzi tako moment w karierze, że ręka by chciała odkręcić gaz, ale głowa już nie pozwala. Wtedy trzeba powiedzieć dziękuję. Wyniki w żużlu, to przede wszystkim mocna psycha, a wieku się nie oszuka. Są co prawda takie momenty, że zawodnicy przeżywają drugą młodość, wielu nawet tak miało, ale Nicki jest już prawie na emeryturze. Oczywiście ja osobiście życzę mu jak najlepszych wyników. On sam jak widać, chce jeszcze coś udowodnić – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to