Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel - Nicki Pedersen o swojej książce: Nie chodziło o pieniądze ani promocje.

Nicki Pedersen to żywa legenda czarnego sportu, o tym przekonywać nikogo nie trzeba. „Dzik” jak o nim mówią rywale czy fani, wydał niedawno książkę, w której odsłania kulisy swojej drogi po trzy mistrzowskie tytuły. Duńczyk podkreśla, że dopóki czuje ból wie, że żyje.

Pedersen to postać kultowa jak i kontrowersyjna. Jednego jednak nie można mu odmówić dedykacji dla sportu. Poświęcił niemalże wszystko, żeby być jednym z najlepszych w historii. Sam zawodnik woli mówić, że zapłacił za wszystko swoim ciałem. W rozmowie z Tomaszem Kanią na łamach ekstraliga.pl, trzykrotny mistrz świata opowiedział o procesie twórczym z Poulem Ferdinandem – Wyszło to zupełnie przypadkiem. Poul, który przez ponad 10 lat śledził moją karierę w żużlu na najwyższym poziomie, znał mnie bardzo dobrze – zarówno od tej dobrej, jak i złej strony. Wiedziałem, że wspólna praca nad biografią z nim zaowocuje uczciwą książką, bo Poul zawsze lubi dodać coś od siebie, w pozytywnym sensie, ale zachowuje przy tym szacunek. Zawsze uważałem, że dziennikarze i sportowcy współpracują ze sobą – czasem przeciwko sobie, ale jednak razem, żeby osiągnąć jak najlepszy efekt. Cały proces zajął nam około roku. Nagraliśmy wiele rozmów, spacerowaliśmy po plaży i szczerze rozmawialiśmy o życiu – o dobrych i złych momentach. Poul przeprowadził też wywiady z ludźmi, z którymi miałem konflikty, z członkami rodziny – dzięki temu powstała prawdziwa, nie tylko „moja” historia. Zależało mi, żeby książka była jak najbardziej szczera. Nie chodziło mi o pieniądze ani o autopromocję, ale o pokazanie, że droga do tytułu mistrza świata w żużlu nie jest tak łatwa, jak mogłoby się wydawać. Wymaga ogromnej pracy, poświęceń i radzenia sobie z wieloma rzeczami za kulisami. Chciałem pokazać, że to nie jest tylko pasmo sukcesów – obszernie tłumaczył.

Pedersen nie kryje, że proces twórczy był i ciężki i przyjemny. Musiał sobie przypomnieć te gorsze chwile jak i lepsze, a także przywołać niewygodne fakty – Bardzo podobało mi się tworzenie książki, choć nie było łatwo wracać do przeszłości i mówić o trudnych rzeczach. Wielu ludzi woli to ukrywać. Dla mnie było to jednak naturalne – jestem teraz w takim momencie życia, że czuję się spokojniejszy, bardziej zrównoważony niż pięć lat temu – podkreślał.

Pedersen przez lata w polskich ligach był gwiazdą i mimo niemalże 50 – lat nie zamierza kończyć kariery. Selekcjoner kadry Danii zaznaczył – Zobaczymy. Decyzję podejmuję rok po roku. Żużel jest nieprzewidywalny. Jeśli znajdzie się klub w PGE Ekstralidze lub METALKAS 2. Ekstralidze, w którym będzie dobra, normalna atmosfera, to mogę dać z siebie sto procent. Ale nie będę kończył kariery tylko dlatego, że coś nie poszło po mojej myśli – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to