Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Norbert Kościuch: Trzeba mieć głowę na karku.

Norbert Kościuch w sezonie 2025 mierzył się z nową dla siebie rolą. Doświadczony zawodnik łączył obowiązki trenera oraz zawodnika i jak pokazały finalne rozstrzygnięcia Krajowej Ligi Żużlowej – ten eksperyment przyniósł świetne wyniki. Sam Kościuch poinformował, że pozostanie w klubie na kolejny rok.

Pronergy Polonia Piła sprawiła wszystkim faworytom KLŻ sporego psikusa. Przed rozgrywkami mówiło się głośno o zakusach Wybrzeża Gdańsk czy Ultrapur Startu Gniezno. Z drugiego rzędu wszystkich uciszyła pilska ekipa, która wdarła się szturmem na zaplecze PGE Ekstraligi. Duża w tym rola Norberta Kościucha, który z roli jeżdżącego trenera wywiązał się znakomicie. Pronergy Polonia zameldowała się w Metalkas 2. Ekstralidze, a minioną kampanię 41 – latek zakończył ze średnią na poziomie 1,815 pkt/bieg.

– To była ogromna praca wielu ludzi. Czasami brakowało już sił, bo sezon kosztował mnie naprawdę sporo emocji i energii, ale dzięki tej ekipie czułem, że to wszystko ma sens. Praca z takimi ludźmi daje ogromną satysfakcję i napędza do działania. Wiele czynników się na to wszystko złożyło – zaufanie, wsparcie, dobra atmosfera w zespole. Sam człowiek by tego nie zrobił, to jest pewne. A że po drodze było trochę nerwów i trudnych momentów? Oczywiście. Ale właśnie dlatego ta „wisienka na torcie”, czyli awans, smakuje jeszcze lepiej. Od samego początku wierzyłem w ten zespół. Widziałem jak chłopacy się rozwijają, jak reagują na uwagi i jak bardzo chcą walczyć o każdy punkt. Ale to właśnie półfinały były tym momentem, kiedy powiedziałem sobie: Tak, my naprawdę możemy to zrobić. To były ogromne emocje, bo wiedziałem, że jesteśmy bardzo blisko spełnienia marzenia. Dla mnie to był najtrudniejszy etap sezonu – czułem olbrzymią odpowiedzialność i kosztowało mnie to mnóstwo energii, zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Wtedy pojawiło się też sporo nerwów wokół toru, ale chciałbym jasno powiedzieć, że nie miałem w tym żadnego udziału – byłem wtedy po upadku i przechodziłem rehabilitację. Czasem kibice nie zdają sobie sprawy jak wiele dzieje się w tle, jak bardzo każdy z nas stara się, by wszystko było uczciwe i bezpieczne. Po półfinałach wiedziałem już, że ta drużyna ma „to coś”. W finale jechaliśmy z czystą głową, bez presji. Cel został zrealizowany, ale skoro była szansa sięgnąć po więcej – nikt z nas nie zamierzał się zatrzymać – opowiadał na łamach tetnoregionu.pl Norbert Kościuch.

Po awansie do M2E przyszłość Kościucha stanowiła sporą zagadkę, którą rozwikłał sam zainteresowany – Zostaję w Polonii Piła jako zawodnik. Nadal czuję radość z jazdy, jestem w dobrej formie i dopóki to sprawia mi frajdę, nie zamierzam kończyć kariery. Karierę rozpocząłem sam i sam zdecyduję, kiedy ją zakończę. Badania przedsezonowe pokazują, że wszystko jest w porządku. Dopóki mam energię i pasję, będę jeździł – podkreślił.

Co do pozostania w podwójnej roli Kościuch niczego nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Jak sam zaznaczył rozmowy wciąż trwają, a ostatecznej decyzji jeszcze nie wypracowano. 41 – latek nie wyklucza kontynuacji, wszak sam podkreśla, że czuł się dobrze w tym układzie – Nie ukrywam, że momentami było to ogromne wyzwanie. Trzeba mieć głowę na karku, żeby w jednym momencie myśleć o ustawieniach motocykla, a w drugim o taktyce dla całej drużyny. Ale z perspektywy czasu widzę, że dało mi to bardzo dużo doświadczenia – tłumaczył.

Zawodnik Pronergy Polonii nie zapomniał o kibicach, którzy bardzo mocno wspierali zespół w przekroju całego sezonu. Na to samo Kościuch liczy w przyszłym roku – Kibice w Pile są znakomici. Frekwencja była świetna na wszystkich meczach, nie tylko tych najważniejszych. Ich wsparcie było niesamowite. Po meczach zawsze podchodzili, gratulowali, rozmawiali. I to jest piękne, bo czujesz, że to co robisz, ma sens. Mam nadzieję, że niezależnie od tego, jaki skład będzie w przyszłym roku, oni nadal będą z nami – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to