Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Patrick Hansen: Muszę być mentalnie dobrze nastawiony.

W ostatnim meczu 12. Kolejki Metalkas 2. Ekstraligi, Duńczyk napisał kawał wielkiej historii. Patrick Hansen po dwóch latach od feralnego karambolu wystąpił w ligowym spotkaniu. Co prawda 26 – latek nie zdobył punktu, tak jego wyjazd na tor może cieszyć.

To co wydarzyło się w 2023 roku, podczas ćwierćfinałowego pojedynku pomiędzy ówczesną Arged Malesą Ostrów, a INNPRO ROW Rybnik, zapadło kibicom czarnego sportu w pamięć. Po fatalnym karambolu, Patrick Hansen rozpoczął walkę o powrót do pełnej sprawności. Jego heroizm uwieczniła chociażby stacja CANAL +, nagrywając dedykowany serial. W miniony weekend Duńczyk doczekał się tego o czym marzył – występu w meczu ligowym. 26 – latek może i wystąpił w jednym biegu i nie zdobył nawet punktu, ale napisał historię dotąd nie spotykaną.

– Bardzo fajnie, bo długo na to czekałem. Wiadomo, że też chciałbym robić punkty, ale czwarte pole, po polaniu, może trochę stres, więc to też nie pomagało. Nie było łatwo, ale trzymałem się w kontakcie i dopiero na czwartym okrążeniu wyjechałem za szeroko, a po równaniu nie było tam materiału. Ciężko tak na „dzień dobry” zapunktować, jeszcze mnie tu ze cztery lata nie było. Nie było mi łatwo, ale się cieszę, że „pierwsze koty za płoty” są za mną. Mam nadzieję, że będę miał więcej możliwości jazdy – mówił na łamach ekstraliga.pl.

Hansen jednocześnie podkreślił, że jest gotowy do rywalizacji, nie tylko z przymusu braków kadrowych – Oczywiście, że chce na stałe zagościć w składzie. Przecież trenuję cały czas i tam też się ścigam i rywalizuję z chłopakami. To nie jest tak, że zapomniałem jak się jeździ. Jest taka tendencja u mnie, że początki treningów mam trochę słabsze i dopiero się rozkręcam, a wtedy mi wraca wiara w siebie. Muszę to wyeliminować i od początku być tak nakręcony, bo to nie jest tak, że ja nie wiem jak się jeździ. Dalej mam to coś, ale muszę być mentalnie dobrze nastawiony – zaznaczył.

26 – latek odniósł się także do niedawnego wywiadu, w którym niezbyt pozytywnie widział dalszy ciąg swojej kariery – Ten bieg, jak już mówiłem, to „pierwsze koty za płoty”. Widać, że coś tam jeszcze muszę… przede wszystkim muszę robić punkty. Nie oszukujmy się. Ja chcę być tym Hansenem, którym byłem przed wypadkiem. Ja nie jestem tutaj po to, żeby robić “śliwki” albo kilka punktów. Ja byłem zawodnikiem, który gwarantował dwucyfrówki. Jak nie dam rady, jeśli nie poczuję po tym sezonie, że jestem w stanie wrócić do tego, to myślę, że lepiej odpuścić. Ale mogę powiedzieć, że wróciłem do każdej ligi – niemieckiej, szwedzkiej, duńskiej, a teraz też polskiej. Udało mi się i jeżeli teraz skończę karierę, to zrobię to na moich warunkach, a nie przez kontuzję – zakończył.

Kolejną szansę Hansen najprawdopodobniej może otrzymać w piątek, kiedy to H. Skrzydlewska Orzeł podejmie na swoim torze Moonfin Malesę Ostrów.

Postaw mi kawę na buycoffee.to