PGE Ekstraliga – Sezon 2026 podsumowany. Szczakiele wręczone. Sezon 2026...
„Duzers” niemal w pełni wykorzystał szansę otrzymaną od promotorów Speedway Grand Prix. Dudek z dziką kartą stanął na trzecim miejscu podczas warszawskiej rundy SGP, powtarzając swój sukces z 2019 roku. Jak sam przyznaje – Nie umiem się w pełni z tego cieszyć, może jakbym wygrał.
Klątwa PGE Narodowego trwa w najlepsze. Po raz kolejny sukces na największym obiekcie w kalendarzu FIM Speedway Grand Prix odjechał Polakom sprzed nosa. Tym razem Dominika Kuberę i Patryka Dudka przechytrzyli Australijczycy, a po najcenniejsze trofeum tego dnia sięgnął Jack Holder, który imponował w przekroju całych zawodów prędkością i skutecznością na 266 – metrowym owalu.
Dla Dudka występ z dziką kartą wiązał się z jednym celem o czym wspomniał w rozmowie z ekstraliga.pl – Ogólnie jestem zadowolony, dziękuję chłopakom z teamu, zrobiliśmy wspólnie dobrą robotę. Moje samopoczucie jest chyba trochę inne niż w 2019 roku, kiedy też zająłem trzecie miejsce. W sobotę wyszło chyba moje doświadczenie z jazdy w mistrzostwach świata. Nie umiem się jednak w pełni z tego cieszyć, może jakbym wygrał to bym się cieszył, bo taki był plan przed zawodami, ale trzecie miejsce nie jest najgorsze – tłumaczył.
Dudek opowiedział także więcej z perspektywy zawodniczej jak zachowywał się tor na PGE Narodowym, który nie dostarczył wielu mijanek na trasie – Na pewno jednak bywały lepsze tory i myślę, że chyba dwa razy też startowałem, gdzie naprawdę ten tor pozwalał na więcej mijanek po trasie. W sobotę trochę mogło tych mijanek zabraknąć. Z drugiej strony mamy dobrych zawodników, których ciężko minąć, nawet jeśli są dziury, w które wjeżdżamy. Tor sam w sobie tor nie był łatwy, rozsypywał się. Było też dużo kolein, więc trzeba było uważać na kolegów. To jest krótki tor, wystarczy, że pociągnie cię dwa metry na jakiejś koleinie, w łuku, i siedzisz w płocie. Tor z technicznej perspektywy nie był łatwy – przyznał.
Polak w neutralnym tonie ocenił nowy system panujący w SGP, gdzie dwóch najlepszych zawodników od razu ląduje w finale, a o pozostałe dwa miejsca biją się żużlowcy sklasyfikowani od trzeciej do dziesiątej lokaty – Zawsze będą plusy i minusy, nigdy nie dogodzimy wszystkim. Dzięki nowej formule rozgrywek do finału awansował np. Dominik Kubera. Takie mamy reguły, trzeba się do tego dostosować, a to, że będziemy o tym gadać, to nic raczej nie zmieni – skwitował.
PGE Ekstraliga – Sezon 2026 podsumowany. Szczakiele wręczone. Sezon 2026...
Żużel – Już niebawem Mistrzostwa Australii. Cztery rundy emocji przed...
Żużel – Janusz Kołodziej zakończył karierę. Janusz Kołodziej podczas sobotniej...
Żużel – Anioły chcą mieć puchar na własność. „Chcielibyśmy po...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
