Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Refleksja Brady’ego Kurtza o rywalizacji ze Zmarzlikiem: Być może odkryłem to za późno.

Sezon 2025 przyniósł nam genialną wprost batalię pomiędzy Bartoszem Zmarzlikiem i Brady’m Kurtzem. Kangur postawił naszemu mistrzowi najcięższe od lat warunki i stracił do tytułu ledwie punkcik. Sam zainteresowany już jakiś czas temu zebrał się na podsumowanie roku w elitarnym gronie.

Australijczyk swój debiutancki sezon pośród uczestników Speedway Grand Prix zakończył z puntem straty do Bartosza Zmarzlika. Wymarzony tytuł Kurtza przeszedł mu obok samego nosa. Nikt nie przypuszczał, że żużlowiec z Cowry wywrze aż taki wpływ na rywalizacje mistrzowską, a tak naprawdę zawodnik z Antypodów nadawał jej tempo.

To był niesamowity sezon pod wieloma względami. Sprinty, które miały być przekleństwem Zmarzlika okazały się jego atutem i to dzięki nim Polak zgromadził o punkt więcej niż Kurtz. Sam Australijczyk, też może mieć lekki żal do tego co się zdarzyło w Pradze, gdzie ominął go finał, który to mógłby dać mu mistrzowski tytuł. Sam zainteresowany, jednak nie zamierzał narzekać na to co dał mu los – srebrny medal.

– Jestem niezwykle dumny i jednocześnie pokorny wobec tego, jak niesamowity był to rok w Speedway Grand Prix. Od mojego pierwszego podium w Warszawie po pierwsze zwycięstwo w Gorzowie, spełniłem dziecięce marzenia i jeszcze więcej… Na końcu zabrakło nam trochę. Czy czuję lekkie rozczarowanie? Tak, ale jednocześnie jestem przepełniony radością i determinacją. Myślę, że bardzo niewiele osób zrozumie absolutną batalię mentalną, jaka towarzyszy ściganiu się na tym poziomie przez cały sezon. Utrzymanie wiary, koncentracji i spokoju to coś, nad czym ciężko pracowałem – być może odkryłem to tylko o jeden turniej za późno. Aby być najlepszym, trzeba pokonać najlepszych. W 2025 roku to był Bartek. Mam ogromny szacunek do niego i jego zespołu, gratulacje dla nich za w pełni zasłużone mistrzostwo świata – napisał zawodnik po ostatniej rundzie na swoich profilach społecznościowych.

Jedno jest pewne, jeśli Kurtz podtrzyma swoja genialną dyspozycję, Zmarzlik w 2026 może mieć jeszcze cięższe zadanie. Kto wiem czy tym razem żużlowiec z Cowry nie wyjdzie na piedestał.

Postaw mi kawę na buycoffee.to