Żużel – Tobiasz Musielak odpowiada na słowa Michała Finfy. „Wie, że rzadko trenuję.”

Sytuacja Cellfast Wilków Krosno na ten moment nie jest kolorowa. Faworyt z miasta szkła plasuje się na odległej siódmej pozycji, a mocarstwowe plany muszą być w trybie pilnym ratowane. Do tego potrzebna jest wysoka dyspozycja kapitana krośnian, Tobiasza Musielaka, który zdradza, że wdrażany jest w jego teamie nowy plan naprawczy.

Po siedmiu odjechanych meczach Cellfast Wilki Krosno plasują się na przedostatniej lokacie z identyczną liczbą punktów co Polonia Piła. Dla tak gwiazdorskiego zestawienia z miasta szkła, wynik ten jest zawstydzający, a na taką kolej rzeczy złożyło się kilka aspektów. Od początku sezonu nie błyszczy Luke Becker, Jason Doyle w kluczowych momentach nie robi różnicy, a na dodatek swoje kłopoty ma także Tobiasz Musielak, który nie prezentuje jeszcze tak dobrego poziomu jakby życzył sobie sam zainteresowany jak i włodarze klubu.

W ostatnim czasie szpilkę w dyspozycje „Toffeeka” wymierzył Michał Finfa, podkreślając, że minione wyniki nie są najlepsze, a ogrywanie juniorów to nie jest szczyt możliwości Musielaka. Dodatkowo Dyrektor Sportowy Cellfast Wilków wypomniał zawodnikowi brak przyjazdu na dodatkowy trening, który zapewnił klub na torze innego zespołu. Sam zawodnik do słów Finfy ustosunkował się podczas Kolegium Żużlowego na antenie Canal +.

– Nie odbieram tego jako atak. Znam się z Michałem już sporo czasu, więc nasze relacje są koleżeńskie. Rozumiem argumenty i oczywiście jestem zawiedziony swoimi wynikami. Początek sezonu też szedł jak po grudzie, jednakże zdobywałem te punkty. Później miałem nadzieję na jeszcze lepszy wynik, lecz po Rybniku byłem zupełnie zdołowany. Teraz w Łodzi całkiem się to rozleciało. Michał doskonale zna moją filozofię podejścia do żużla. Podczas bardzo długiej rozmowy wyjaśniliśmy sobie parę kwestii. Mam wrażenie, że ta frustracja wokół wyników naszej drużyny sprawiła, że moja nieobecność przelała czarę goryczy. Michał doskonale wie, że zasadniczo rzadko trenuję, jeśli chodzi o stricte sprawdzanie sprzętu, który mam już dopasowany do danego toru, a w szczególności w Krośnie – tłumaczył krajowy senior.

32 – latek w trakcie programu zdradził, że w jego teamie praca wre w najlepsze i szukane są rozwiązania mające polepszyć jego wyniki.

– Mamy już nowy plan, jak to naprawić. Trzeba wykonać kawał pracy i mam nadzieję, że wszystko się poukłada. Jadę chyba najgorszy sezon od ładnych paru lat. Brakuje stabilności, więc średnio to wygląda. Jako kapitan chcę być odpowiedzialny za wynik, a teraz jest on po prostu słaby. Mamy parę kwestii do wyjaśnienia w szatni. Traktujemy to jako kubeł zimnej wody. Chcemy odciąć grubą kreską pierwszą część rundy zasadniczej i skupić się na części rewanżowej. Głęboko wierzę, że awansujemy do play-off – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to