Żużel – W Tarnowie to stawiają na pierwszym miejscu. „Dajmy spokojnie nad tym pracować.”

Unia Tarnów nie zdołała utrzymać się w Metalkas 2. Ekstralidze. Zasłużony klub boryka się ze sporym zadłużeniem, lecz jak przyznaje Artur Lewandowski, wszystko zmierza w dobrym kierunku. Przewodniczący Rady Nadzorczej jest przekonany o starcie klubu w sezonie 2026.

Po spadku Unii Tarnów z drugiego szczebla rozgrywkowego, w klubie nie działo się wiele. W Jaskółczym Gnieździe działacze pracują nad naprawieniem budżetu, ale o wszelkich transferach nie można usłyszeć nawet słowa. Co ciekawe niebawem rozpocznie się podstawowe okienko transferowe, acz włodarze mogą swoje zestawienie kompletować nawet do końca grudnia, bowiem w dniach 22-31 grudnia przewidziane zostało okienko uzupełniające.

Artur Lewandowski w rozmowie z tarnow.naszemiasto.pl rozwiewa zasłonę dymną jaka rozpościera się wokół klubu, który zmaga się ze sporą dziurą budżetową. Przewodniczący Rady Nadzorczej ŻSSA Unia Tarnów podkreśla, że teraz najważniejszą pracą w klubie jest budowa kasy na sezon 2026. – Nie chcemy z nikim podpisywać kontraktów zanim nie będziemy znali budżetu klubu. Prowadzimy usilne rozmowy z potencjalnymi sponsorami i dajmy ludziom nad tym w spokoju popracować. Jeśli tylko pojawią się efekty, niezwłocznie oficjalnie to ogłosimy – zaznaczył.

Mimo sporych problemów z jakimi borykają się Jaskółki, Lewandowski jest pełen optymizmu – Jestem święcie przekonany, że przystąpimy do rozgrywek – zapewnił działacz.

Postaw mi kawę na buycoffee.to