Żużel – Wiktor Jasiński: Przyjechaliśmy tutaj zwyciężyć.

Polonia Piła w dwumeczu z Moonfin Magnus Ostrów zgarnęła komplet pięciu oczek. Po zaskakującej wygranej beniaminka przy P64 głos zabrał Wiktor Jasiński, który tego dnia w znakomitym stylu powrócił na dobrze znane sobie kąty.

Polonia Piła po chwilowych problemach w najlepsze wraca na dobre tory. Ambitny beniaminek pod wodzą Pawła Piskorza zanotował drugie zwycięstwo z rzędu, znacząco zbliżając się do czołowej czwórki. Po wygranym meczu w Ostrowie Wielkopolski głos na łamach ekstraliga.pl zabrał Wiktor Jasiński. Kapitan pilskiego składu zapewnił, że taki wynik wcale nie jest zaskoczeniem dla niego.

– Nie jesteśmy zaskoczeni tym, jak przebiegało to spotkanie, bo wierzymy w naszą drużynę. Przyjechaliśmy tutaj zwyciężyć zdobywając trzy punkty i to się udało. Z tego się cieszymy – rozpoczął – Oczywiście są plany, które zakładają nasz występ w fazie play-off, ale przed nami jeszcze kilka bardzo ważnych meczów, zarówno domowych jak i wyjazdowych. Mam nadzieję, że uda nam się skutecznie zapunktować jako drużyna. Teraz wszystko świetnie funkcjonuje, wszyscy się dogadują i to idzie w parze z naszym wynikiem – podkreślił kapitan Polonii.

Dla Jasińskiego powrót na P64 był szczególny. Wszak to tu przeżywał swoje wzloty jak i bolesne upadki wraz z końcem wieku zawodnika do lat 24. W niedzielę krajowy lider beniaminka był bardzo skuteczny i zapisał przy swoim nazwisku dziewięć punktów z bonusem.

– Tor nieco się zmienił, odkąd tutaj jeździłem. Doszły do tego zmiany w oponach, a to bezpośrednio przełożyło się na ustawienia motocykli. Dla mnie wyszło to na plus, fajnie się czułem na torze. Pasowały mi warunki – zaznaczył.

Dobry występ 25 – latka przełożył się na kolejny wzrost jego średniej biegowej. Ta po początkowym niskim pułapie teraz zatrzymała się na 1,5 pkt/bieg.

– Miałem słaby start sezonu, nie ma co ukrywać, ale ostatnie trzy mecze były całkiem fajne. Wróciłem po kontuzji barku i dobrze czuję się na motocyklu. Sprzęt po zmianach spisuje się coraz lepiej. Korekty, które zrobiliśmy w czasie mojego urazu, zdają egzamin i mogę cieszyć się teraz jazdą. Mam nadzieję, że te punkty dorzucane przeze mnie będą na równym i dobrym poziomie do końca sezonu – zakończył Wiktor Jasiński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to