zuzelnews.pl

1. Liga Żużlowa – Adrian Gała: „Żałuje, że odszedłem z Wybrzeża.”

Podczas tegorocznego okienka transferowego, Adrian Gała zdecydował się na powrót do Energa Wybrzeża Gdańsk. Wychowanek Startu Gniezno, jednak nie ustalił żadnych warunków finansowych, a to oznacza jedno. Musi wykazać się jak nigdy przedtem.

Po sezonie 2022 trójka liderów Gdańskiego klubu zobowiązała się pozostać w zespole na kolejny rok. Oczywiście były to tylko słowne obietnice, a jak wszystko się potoczyło wiemy doskonale. Timo Lahti odszedł do Łodzi, Rasmus Jensen został „Myszką Miki”, a Adrian Gała powędrował do beniaminka z Poznania. Najgorzej z całego zestawienia wyszedł wychowanek Startu Gniezno, który przez cały sezon walczył nie tyle co ze sprzętem, ale ze sobą zaliczając liczne upadki i wtopy – W tym aspekcie trochę się pogubiłem i właśnie przez to musiałem trochę odpocząć i dojść do siebie. Początek sezonu był jeszcze dla mnie udany, wszystko wychodziło dobrze, ale później z różnych względów po prostu się pogubiłem. Do pewnego momentu było dobrze, bo i w ćwierćfinale IMP czy w później w challenge’u w Grudziądzu albo meczu w Ostrowie pojechałem na swoim poziomie, ale później wszystko się posypało – przyznał w rozmowie ze sport.trojmiasto.pl

Gała jednocześnie nie ukrywał, że popełnił spory błąd przenosząc się do Wielkopolski. Sam zawodnik przy okazji przeprosił Tadeusza Zdunka, prezesa Wybrzeża oraz Gdańskich kibiców – Żałuję, że odszedłem z Wybrzeża, bo czułem się tu bardzo dobrze. Te problemy były nakręcane przez media i innych zawodników. Spowodowało to jednak, że odszedłem z Gdańska. Potem już na spokojnie przeanalizowałem wszystko w lutym i żałowałem, że zrobiłem taki krok. Trudno znaleźć drugi taki klub, jak Wybrzeże, gdzie czuć wsparcie na każdym kroku od ludzi pracujących w klubie. Nie ukrywam, że chciałbym wrócić do Wybrzeża. To jeden z moich celów. Wiem, że rok temu postąpiłem głupio. Z tego miejsca chciałbym przeprosić prezesa Tadeusza Zdunka i kibiców. Czasu już nie cofnę, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Chcę po prostu pokazać się z jak najlepszej strony w marcu – zaznaczył Adrian Gała.

Jak sam zainteresowany wspomniał wszystko wskazywało, że podpisze kontrakt z Wybrzeżem na jasno ustalonych warunkach finansowych, lecz w pewnym momencie wszystko stanęło. Jednak to popularnego „Henia” wcale nie zniechęca – Rzeczywiście, prowadziliśmy negocjacje i wszystko zmierzało w dobrą stronę, ale niestety stało się, jak się stało. I tak zdecydowałem się podpisać z Wybrzeżem kontrakt warszawski. Muszę teraz zacisnąć zęby i przygotować się jak najlepiej do sezonu, by w marcu rozpocząć przygotowania razem z Wybrzeżem, a potem zobaczymy, co przyniesie czas. Co roku wiele inwestuję w sprzęt. Pomimo tego, że miałem teraz gorszy sezon, to stanąłem na głowie, by przyszykować się do 2024 roku, jak najlepiej. Właściwie cały sprzęt mam nowy. Motocykle są już niemal złożone. Nic tylko czekać na wiosnę i na wyjazd na tor – podsumował zawodnik Gdańskiego klubu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to