Deklasacja w wykonaniu ROW-u Rybnik

1. Liga Żużlowa – Deklasacja w Łodzi. ROW Rybnik z kompletem punktów!

Nie tak wyobrażali sobie spotkanie 9. Kolejki zaplecza Elity gospodarze z Łodzi. Rybniczanie czuli się na Moto Arenie niczym na swoim obiekcie i triumfowali różnica dwudziestu oczek. Podopieczni Antoniego Skupnia wracają na Śląsk z kompletem punktów!

Jedyne sobotnie spotkanie w 1. Lidze Żużlowej miało bardzo duży wpływ na układ tabeli. Potencjalna wygrana któreś z drużyn pozwalała jej się wysforować na trzecie miejsce tuż za Enea Falubaz i Abramczyk Polonię, natomiast porażka skazywała na rychły spadek. Zarówno miejscowi jak i przyjezdni przyjechali bardzo zmotywowani.

Już w pierwszym biegu swój koncert rozpoczął Brady Kurtz. Kangur z pewną przewagą wygrał nad parą gospodarzy, czym ewidentnie dał sygnał Witoldowi Skrzydlewskiemu, że ten popełnił olbrzymi błąd pozwalając mu odejść. Druga gonitwa niestety przyniosła fatalnie wyglądający karambol. Na torze znalazło się aż trzech żużlowców, a najgorzej skończył Jakub Sroka. Debiutujący w pierwszym składzie, młodzian uderzył z impetem w twardą bandę i długo nie zbierał się z owalu. Po oględzinach lekarzy, stwierdzono, iż nie jest on zdolny do dalszej jazdy. W jego miejsce pojawił się Aleksander Grygolec i pokazał kawał dobrego żużla. Dzięki świetnej akcji po zewnętrznej minął Pawła Trześniewskiego. Końcówka serii należała jednak do Rybniczan. Ci zadali najpierw cios 1:5 za sprawą Patricka Hansena i Patryka Wojdyły, a następnie dokonali dzieła wygraną 2:4.

Gospodarze wydawali się jakby zdziwieni swoim owalem, co skrupulatnie wykorzystywali podopieczni Antoniego Skupnia. Kolejne dwie wiktorię w stosunku 2:4, pozwoliły gościom wyjść na 10 punktowe prowadzenie. Zawodnicy Marka Cieślaka zdołali odpowiedzieć podwójnie, lecz przyszło im za to zapłacić kontuzją drugiego już zawodnika. Po ostrej walce z Patrickiem Hansenem z impetem w dmuchańca wpadł Tomasz Gapiński. Pierwsze diagnozy mówiły o złamaniu nadgarstka.

Osłabienie rywala wyczuły Rekiny z Rybnika i już na sam początek drugiej części zawodów wyprowadziły mocny cios w postaci następnego 1:5 w ich wykonaniu. Marek Cieślak z Piotrem Świderskim starali się łatać, jak mogli skład, jednak to było na nic przy postawie seniorów gości. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź w gonitwach numer dziewięć oraz dziesięć prowadził po starcie 5:1, jednak na przeszkodzie stanęli kapitalnie dysponowani Brady Kurtz i Patrick Hansen. Po trzech turach 25:35 dla ROWu.

Do wyjaśnienia kwestii dwóch dużych punktów meczowych oraz bonusu przyjezdni potrzebowali dwóch kolejnych wyścigów. Jedenasty start spod taśmy padł łupem Ślązaków w stosunku 1:5, a następujący podział punktów sprawił, iż wszystko było jasne. Przed biegami nominowanymi nieco uśmiechu fanom z miasta włókniarzy dał Jakub Jamróg, który zanotował ledwie trzecią trójkę dla gospodarzy. Pozostałe dwie były autorstwa Aleksandra Grygolca.

W przedostatnim starcie spod taśmy Marek Cieślak dał swoim młodzieżowcom pojechać przeciwko Rybniczanom, Ci jednak niestety nie zdołali nawet nawiązać walki. Ostatni wyścig był idealnym zwieńczeniem dnia dla Brady’iego Kurtza. Kangur był niesamowity tego popołudnia i nie znalazł dla siebie konkurenta. Australijczyk zakończył zawody z kompletem punktów, czym bez wątpienia utarł nosa swojemu byłemu pracodawcy, Witoldowi Skrzydlewskiemu.

Po meczu od razu zapytaliśmy prezesa ROW-u Rybnik, Pana Krzysztofa Mrozka o opinie na temat bardzo cennej wygranej jego zespołu – Naprawdę bardzo cieszy ta wygrana. Co prawda jest ona jak każda inna. Brady dzisiaj pokazał kawał dobrego speedwaya. Gratulacje dla chłopaków – dodał włodarz.

Oprócz Kurtza Rybniczanie mogli liczyć także na Mateja Zagara, autora 10 punktów z bonusem. Swoje dorzucili także obaj Patrycy, Hansen i Wojdyło. 7+1 przy sowim nazwisku zapisał także przesympatyczny Janek Kvech. Wśród gospodarzy najlepiej wypadł Jakub Jamróg, zdobywca 12+1. Na nic zdały się inwestycje Timo Lahtiego, Fin nadal był daleki od optymalnej formy.

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź: 35 pkt
9. Tomasz Gapiński – 2 (2,-,-,-)
10. Jakub Jamróg – 12+1 (2,2*,2,1,3,2)
11. Timo Lahti – 7+3 (1*,2,1*,1*,2,0)
12. Mateusz Tonder – 2 (0,0,2,0,-)
13. Niels Kristian Iversen – 4 (1,2,1,0,-)
14. Jakub Sroka – 0 (-,-,-)
15. Mateusz Dul – 2+1 (w,0,1*,1)
16. Aleksander Grygolec – 6 (3,0,3,0,0)

ROW Rybnik: 55 pkt
1. Brady Kurtz – 15 (3,3,3,3,3)
2. Patryk Wojdyło – 8 (3,1,0,3,1)
3. Matej Zagar – 10+1 (0,3,2*,2,3)
4. Kacper Tkocz – 0 (-,-,-,-)
5. Patrick Hansen – 8+3 (2*,w,3,1*,2*)
6. Paweł Trześniewski – 5 (2,3,0)
7. Kamil Winkler – 2 (1,1,0)
8. Jan Kvech – 7+1 (1,1,3,2*)

Bieg po biegu:
1. (61,39s) Kurtz, Gapiński, Lahti, Zagar – 3:3 – (3:3)
2. (61,61s) Grygolec, Trześniewski, Winkler, Dul (w) – 3:3 – (6:6)
3. (60,62s) Wojdyło, Hansen, Iversen, Tonder – 1:5 – (7:11)
4. (60,59s) Trześniewski, Jamróg, Kvech, Grygolec – 2:4 – (9:15)
5. (60,99s) Zagar, Lahti, Kvech, Tonder – 2:4 – (11:19)
6. (59,64s) Kurtz, Iversen, Wojdyło, Dul – 2:4 – (13:23)
7. (61,21s) Grygolec, Jamróg, Winkler, Hansen (w) – 5:1 – (18:24)
8. (60,07s) Kvech, Zagar, Iversen, Grygolec – 1:5 – (19:29)
9. (60,74s) Kurtz, Jamróg, Lahti, Wojdyło – 3:3 – (22:32)
10. (60,98s) Hansen, Tonder, Lahti, Trześniewski – 3:3 – (25:35)
11. (60,60s) Kurtz, Kvech, Jamróg, Tonder – 1:5 – (26:40)
12. (60,09s) Wojdyło, Lahti, Dul, Winkler – 3:3 – (29:43)
13. (60,64s) Jamróg, Zagar, Hansen, Iversen – 3:3 – (32:46)
14. (60,68s) Zagar, Hansen, Dul, Grygolec – 1:5 – (33:51)
15. (60,15s) Kurtz, Jamróg, Wojdyło, Lahti – 2:4 – (35:55)