Robert Chmiel wywiad

2. Liga Żużlowa – Robert Chmiel: „Moim głównym celem nie jest udowadnianie ludziom, którzy nie wierzyli, krytykowali i skreślali.”

Naszym najnowszym gościem był bohater ostatniego meczu OK Bedmet Kolejarza Opole, Robert Chmiel. Zawodnik rodem z Rybnika poprowadził swój zespół do remisu na bardzo trudnym Rzeszowskim terenie. Zapraszamy do lektury!

Kariera Roberta w pewnym czasie zawisnęła na włosku. Oczekiwania względem wychowanka ROW-u Rybnik były na tyle wysokie, iż młodzian musiał szukać sobie miejsca w niższych polskich rozgrywkach. Transfer do OK Bedmet Kolejarza Opole okazał się strzałem w dziesiątkę. Utalentowany żużlowiec ze spotkania na spotkanie pokazuje coraz lepszą formę, czym odpłaca się działaczom za zaufanie jakim go obdarzyli.

Robert przede wszystkim gratuluje dobrego występu. 13 punktów na twoim koncie i remis dla drużyny na bardzo trudnym terenie. To zamyka usta krytykom.

– Moim głównym celem nie jest udowadnianie ludziom, którzy nie wierzyli, krytykowali i skreślali, Cieszę się bardzo, że wynik zadowala mnie i kibiców i takie mecze bardzo budują.

Zygmunt Dziemba w niedawnym wywiadzie mówił o tym, iż klub widzi w Tobie spory potencjał. Powiedz nam jak bardzo wpływa to na psychikę żużlowca, kiedy wiesz, że nie stracisz miejsca w składzie po gorszym występie.

– No właśnie. To na pewno jest jeden z głównych czynników który pozwala mi jechać na swoim wysokim poziomie, niestety bardzo często nie radzę sobie z presją i właśnie ten element jest bardzo ważny dla mojej jazdy i głowy.

Rozgrywki 2023 wydają się sporym przełamaniem dla Ciebie. Wiele osób już cię skreśliło. Czy przed sezonem dokonałeś sporego remanentu czy może zaufałeś, że wyniki w końcu nadejdą na sprzęcie jaki masz?

– Sprzęt ma bardzo duże znaczenie i widać to na torze w tym sezonie. Mam jeden nowy silnik od Fleminga Graversena i drugi z poprzednich lat przerobiony przez Martina Smolińskiego, Oba te silniki Sprawują się bardzo dobrze na różnych torach, wiem w którym momencie na jakim torze wybrać jeden, a kiedy wybrać drugi na pierwszy wyścig. Od początku kariery w 95% sam podejmuje decyzje jakie korekty zrobić i jak ustawić motocykl. Nie było to łatwe, ale przyszedł czas, gdzie te doświadczenie zaczyna procentować. Długo mi też zajęło, żeby głowa pracowała poprawnie, ale nie ma jednoznacznego powodu, dlaczego takie przełamanie jest. Sprzęt, głowa i tysiące innych czynników musi iść w parze.

Doszły także ligi zagraniczne. Objeżdżenie na innych torach daje Ci wiele dobrego? Podobnie jak inni żużlowcy wyznajesz zasadę im więcej jazdy tym lepiej?

– Tak długo też starałem się o kontrakty w zagranicznych klubach a najbardziej w Szwecji, bardzo lubię tam jeździć i też jestem zdania, że czym więcej jazdy tym lepiej. Lubię być w rytmie i czasami mecz z dnia na dzień daje świetny efekt, oczywiście za dużo czasami tez nie jest najlepsze, bo sprzęt trzeba przygotować, a do tego mieć zaplecze i mechaników, którzy często nie śpią, żeby przygotować motocykle. W mojej sytuacji to co jest się sprawdza i tego się będę trzymał.

Nie sposób nie zapytać Cię także o wyniki całego Kolejarza Opole. Przed pierwszym meczem po raz pierwszy od dawna nie byliście faworytem do awansu. Co jest waszym kluczem do tak dobrej formy?

– Spokojna głowa, bez ciśnienia na awans, na sukces, na wynik. To powoduje bardzo dobrą atmosferę w klubie i jak widać nie tylko mnie to służy, ponieważ cały team idzie w dobrym kierunku. Jedziemy swoje dogadujemy się, odrobina zdrowej rywalizacji i w taki sposób jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli, pewnie typy są odwrotne do tego co robimy i zawsze moim zdaniem to jest klucz do sukcesu. Zawsze ktoś się znajdzie kto będzie wymagał więcej niż ktoś jest w stanie zrobić, ale to nie jest dobra droga.

Na sam koniec chciałbym Cię spytać o cele na sezon. Co będzie satysfakcjonującym wynikiem dla tak ambitnego zawodnika jak Ty?

– W tym sezonie zadowalające dla mnie będzie przejechanie sezonu bez kontuzji z wysoką średnią biegopunktową, zachowując przy tym pozytywne nastawienie.

Dziękuje Ci za rozmowę i powodzenia!

– Dzięki, pozdrawiam wszystkich kibiców!

Rozmawiał Grzegorz Adamczyk,

Redaktor ŻużelNews.pl