Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Jaimon Lidsey: Będziemy dalej robić swoje.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa zanotował czwartą porażkę w sezonie. Lwy uległy w Zielonej Górze przeciwko tamtejszemu Stelmet Falubazowi wynikiem 34:56. Jaimon Lidsey po meczu nie krył rozczarowania, ale zapewnił przy okazji, że zespół może jeszcze zaskoczyć.

W piątkowy wieczór zainaugurowana została w Zielonej Górze czwarta kolejka PGE Ekstraligi. Naprzeciw siebie stanęły okupujące ostatnie miejsca w tabeli zespoły Stelmet Falubazu i KRONO-PLAST Włókniarza. Faworyt był jeden – gospodarze. Ci w przekroju piętnastu biegów nie zawiedli swoich fanów i pewnie ograli częstochowian.

Jaimon Lidsey w pięciu wyjazdach na tor zgromadził osiem oczek, będąc liderem pokonanej ekipy obok Rohana Tungate’a. Młodszy z Australijczyków z początku zawodów zmagał się ze swoim sprzętem, który w pewnym stopniu udało mu się spasować dopiero pod koniec rywalizacji. Jak sam przyznał na antenie Canal Plus – Ostatnio zmagam się z różnymi rzeczami i dopiero pod koniec zawodów zdecydowaliśmy się na zmiany. Dostałem pewne rady od zespołu, ale zaczyna to być trochę frustrujące, że tak to wygląda w moim wykonaniu – rozpoczął Lidsey.

KRONO-PLAST Włókniarz po czwartej porażce pozostał na samym dnie ligowej tabeli. Mimo niezbyt mocnego składu, Lidsey uważa, że Lwy będzie stać na wygraną w trakcie sezonu – Patrząc z perspektywy papieru, oczywiście nie jesteśmy najsilniejszą ekipą w lidze i wszyscy o tym wiedzą, ale myślę, że jeśli każdy z nas pojedzie dobre zawody tego samego dnia, to nie ma żadnego powodu, dla którego nie moglibyśmy wygrać. Szczególnie będziemy chcieli pokazać się na swoim torze. Nadal ciężko pracujemy, sezon się dopiero zaczyna. Chcemy zdobywać jak najwięcej punktów w każdym spotkaniu, dlatego będziemy dalej robić swoje – skwitował zawodnik Lwów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to