Żużel – Jason Doyle: Będę chciał wrócić do Grand Prix.

Jason Doyle już teraz zapowiedział, że próżno go będzie szukać w przyszłorocznej stawce Speedway Grand Prix. Mistrz świata z 2017 roku nie zamyka jednak furtki na starty w Elicie. Australijczyk mówi o jednym konkretnym warunku jaki musi zostać zrealizowany.

Jason Doyle w tegorocznej kampanii Speedway GP dotychczas jeszcze nie zaliczył choćby jednego udziału w finale. Słabsza dyspozycja wpłynęła na myśli czempiona sprzed dziewięciu lat, który nie tak dawno potwierdził, że nie zobaczymy go w cyklu w przyszłym roku.

– Jest Brady Kurtz, są inni młodzi zawodnicy, którzy są obecnie w znakomitej formie. Jeśli uda mi się wrócić do poziomu pozwalającego na regularne awanse do finałów, będę chciał wrócić do Grand Prix. Moja obecna dyspozycja, czyli walka o awans z biegów ostatniej szansy w każdej rundzie nie sprawia mi przyjemności, więc muszę odpuścić – rozpoczął w rozmowie z fimspeedway.com – Gdybym miał okazje wystartować z dziką kartą to przyjąłbym ją bez wahania. Nie kończę kariery, chcę po prostu by ludzie wiedzieli, że czas spędzony w cyklu Speedway GP był dla mnie wspaniały. Dałem z siebie 100 procent – zaznaczył.

40 – latek mimo gorszych rozgrywek nie traci wiary i widzi wiele pozytywnych aspektów, które nadają mu nadzieję na spełnienie swojego celu – jakim będzie powrót do elitarnego grona.

– Muszę po prostu znów zacząć czerpać radość z jazdy, a to przychodzi z wygranymi gonitwami. Moi najbliżsi rozumieją, że gdy nie wygrywasz to nie masz z tego przyjemności. Chcę nadal ścigać się tak często jak to możliwe. Chcę startować w Wielkiej Brytanii, Polsce, Szwecji czy Danii, po prostu kiedy się tylko da. Wciąż będę rywalizował z najlepszymi. Wciąż potrafię ich pokonywać, więc to nie jest tak, że ciągle dostaje lanie – podkreślił.

Zawodnik rodem z Newcastle podczas sobotniej rundy w Toruniu wyrówna rekord innej legendy z Antypodów, Leigh Adamsa. Doyle wystartuje po raz 115. w cyklu. Stanie się dziesiątym zawodnikiem z największa ilością startów.

– Nie wiedziałem kompletnie o tym. To wielki zaszczyt. Miałem szczęście, że mój talent rozbłysnął dość późno, a na swoje miejsce w cyklu pracowałem naprawdę ciężko. Mam za sobą dwanaście sezonów w Speedway Grand Prix i jestem bardzo dumny z tego co osiągnąłem – skwitował.

Przypomnijmy, że Doyle oprócz Mistrzostwa z 2017 roku ma na swoim koncie 7 wygranych rund. Jak sam zapowiada – Chcę mocnym akcentem pożegnać się z cyklem w Toruniu. Chcę awansować do finału, stanąć na podium i pokazać, że wciąż stać mnie na wygrywanie rund – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to