SGP – Robert Lambert wyrwał to. Brytyjczyk Mistrzem Świata.

Sezon 2026 dla Roberta Lamberta jest wyjątkowy. Popularny „Lambo” zdetronizował Bartosza Zmarzlika i zasiadł na tronie z mianem najlepszego żużlowca świata. W finale za jego plecami dojechał Brady Kurtz, a Bartosz Zmarzlik był trzeci.

Jeszcze przed sprintem kwalifikacyjnym wiedzieliśmy, że ostatnia runda Speedway GP w Toruniu będzie wyjątkowa, ale świetna postawa Bartosza Zmarzlika tylko podgrzała atmosferę. Sześciokrotny mistrz świata dzięki drugiemu miejscu, przejął plastron lidera i do wieczornej batalii podchodził z dwoma oczkami zapasu nad Robertem Lambertem i pięcioma nad Brady’m Kurtzem. Jedno było pewne, żaden z trójki faworytów broni nie złoży. Sporo do udowodnienia mieli także zawodnicy na miejscach 5-8, w końcu na szali leżała kwalifikacja do przyszłorocznego cyklu. Emocje na Motoarenie im. Mariana Rosego zapowiadały się wprost genialnie, a na swoje pięć minut z pewnością liczyli inni biało-czerwoni jak Patryk Dudek, Dominik Kubera czy niesamowity Maksymilian Pawełczak.

Niestety już na otwarcie doszło do źle wyglądającego upadku Kacpra Woryny oraz Andersa Thomsena, co najważniejsze obaj żużlowcy wstali o własnych siłach, a w powtórce najszybszy był Max Fricke. Drugi bieg przyniósł nam pojedynek Bartosza Zmarzlika i Roberta Lamberta, z którego górą wyszedł Polak, który pewnie wystrzelił spod taśmy i nie dał szans rywalom. Na dystansie Brytyjczyka mocno atakował Patryk Dudek, ale ostateczne to „Lambo” zapisał dwójkę. Nie liczył się Michael Jepsen Jensen. Swoje biegi wygrali również Leon Madsen a także Brady Kurtz. Co warto podkreślić w trzeciej gonitwie kawał dobrego żużla pokazał Maksymilian Pawełczak, który nie robił sobie nic z takich tuz obok siebie, jednak przez drobny błąd dojechał na końcu. Jeszcze ważniejsze, że toruńska Motoarena od samego początku dostarczała mnóstwa emocji.

Po intensywnym równaniu zawody nie gasły, a napięcie tylko rosło. W piątym biegu najlepszy był Dominik Kubera, a Bartosz Zmarzlik piekielnie się natrudził o dwa punkty, najpierw walcząc z Maksymilianem Pawełczakiem, a następnie na kresce mijając Andrzeja Lebiediewa. W szóstej odsłonie trójkę dopisał Robert Lambert, w siódmym z kolei najszybszy był Michael Jepsen Jensen znacząco poprawiając się po pierwszym zerze. Turę zamknął wiktorią Patryk Dudek, który jazdą przy kredzie wyminął wszystkich.

Tuż po następnej dłuższej kosmetyce nawierzchni pod taśmą spotkali się Robert Lambert i Brady Kurtz. Punktów szczególnie potrzebował Kangur, który po zerówce musiał gonić Brytyjczyka i Bartosza Zmarzlika, którzy mieli po pięć oczek. Lambo pewnie wykorzystał pierwsze pole, a wicemistrz świata sprzed roku dojechał jedynie trzeci i tytuł zaczynał mu wyraźnie uciekać. Trzeci wyjazd dla Zmarzlika zakończył się dwójką, po tym jak zobaczył plecy Leona Madsena, który obok faworytów wiódł prym.  Drugą trójkę dopisał także popularny MJJ.

Czwarta kolejka oznaczała coraz intensywniejszą walkę o biegi ostatniej szansy jak i bezpośredni awans do finału. Ten z pewnością uciekał Leonowi Madsenowi, ale zupełnie inaczej było w przypadku „Liglada” czy Daniela Bewleya, który pofrunął przy płocie w odsłonie trzynastej. W ślady Brytyjczyka poszedł Patryk Dudek, który z dziewięcioma oczkami zgłaszał coraz mocniejszy akces do walki o wygraną tego dnia. Kurtz w piętnastej gonitwie pokazał plecy Zmarzlikowi i natychmiast wracając do gry o tytuł. A prowizorycznym faworytem zdawał się być Robert Lambert, który zgromadził już jedenaście oczek.

Po siedemnastej gonitwie, Patryk Dudek był o włos od bezpośredniego awansu, po tym jak zapisał trójkę w swoim piątym występie, a co za tym idzie gromadząc 12 punktów. Dziesięć oczek wywalczył odmieniony Brady Kurtz w szalonym stylu, zapewniając sobie wybór pola w biegu ostatniej szansy. Trójka Roberta Lambert w dziewiętnastym wyścigu stawiało sprawę jasno. W finale był on oraz jego kolega z Apatora – Patryk Dudek. Bartosz Zmarzlik skazany został na bieg ostatniej szansy, w którym przez swoje zwycięstwo nie spotka się z Brady’m Kurtzem.

Mimo dodatkowej presji, Bartosz Zmarzlik bez problemu zameldował się w finale, a do niego z drugiego LCQ dołączył Brady Kurtz, a mistrzostwie zadecydować miał wielki i ostateczny bieg. Historyczny.

W finale czerwony kask w pełni wykorzystał Robert Lambert. Brytyjczyk wystrzelił spod taśmy, a Bartosz Zmarzlik został z tyłu. Za plecami lider PRES Toruń szarżował Brady Kurtz, ale nie był w stanie go minąć. Tym samym napisała się historia i znalazł się kolejny pogromca naszego czempiona po Artemie Lagucie.

Wyniki Speedway Grand Prix Toruń 2026:
1. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 17 (2,3,3,3,3,3) – 20 pkt SGP
2. Brady Kurtz (Australia) – 15 (3,0,1,3,3,3,2) – 18 pkt SGP
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 15 (3,2,2,2,3,3,0) – 16 pkt SGP
4. Patryk Dudek (Polska) – 13 (1,3,2,3,3,1) – 14 pkt SGP
5. Daniel Bewley (Wielka Brytania) – 12 (1,2,3,3,1,2) – 12 pkt SGP
6. Leon Madsen (Dania) – 10 (3,1,3,0,2,1) – 11 pkt SGP
7. Michael Jepsen Jensen (Dania) – 9 (0,3,3,2,0,1) – 10 pkt SGP
8. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 9 (2,1,1,1,2,2) – 9 pkt SGP
9. Max Fricke (Australia) – 7 (3,0,1,1,2,0) – 8 pkt SGP
10. Jason Doyle (Australia) – 6 (1,1,2,2,0,0) – 7 pkt SGP
11. Kacper Woryna (Polska) – 6 (1,2,w,1,2) – 6 pkt SGP
12. Dominik Kubera (Polska) – 5 (0,3,2,0,0) – 5 pkt SGP
13. Anders Thomsen (Dania) – 5 (2,2,d,0,1) – 4 pkt SGP
14. Nazar Parnicki (Ukraina) – 4 (2,0,0,2,0) – 3 pkt SGP
15. Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 3 (0,1,0,1,1) – 2 pkt SGP
16. Maksymilian Pawełczak (Polska) – 2 (0,0,1,0,1) – 1 pkt SGP
17. Antoni Kawczyński (Polska) – NS 
18. Mikołaj Duchiński (Polska) – NS

Bieg po biegu:
1. (62,05) Fricke, Thomsen, Woryna, Lebiediew
2. (61,42) Zmarzlik, Lambert, Dudek, Jepsen Jensen
3. (61,95) Madsen, Lindgren, Doyle, Pawełczak
4. (61,19) Kurtz, Parnicki, Bewley, Kubera
5. (60,76) Kubera, Zmarzlik, Lebiediew, Pawełczak
6. (60,57) Lambert, Bewley, Lindgren, Fricke
7. (61,09) Jepsen Jensen, Thomsen, Doyle, Parnicki
8. (61,10) Dudek, Woryna, Madsen, Kurtz
9. (60,54) Lambert, Doyle, Kurtz, Lebiediew
10. (61,25) Madsen, Zmarzlik, Fricke, Parnicki
11. (60,97) Bewley, Dudek, Pawełczak, Thomsen (d)
12. (61,00) Jepsen Jensen, Kubera, Lindgren, Woryna (w)
13. (61,08) Bewley, Jepsen Jensen, Lebiediew, Madsen
14. (61,24) Dudek, Doyle, Fricke, Kubera
15. (61,30) Kurtz, Zmarzlik, Lindgren, Thomsen
16. Lambert, Parnicki, Woryna, Pawełczak
17. (61,33) Dudek, Lindgren, Lebiediew, Parnicki
18. (61,48) Kurtz, Fricke, Pawełczak, Jepsen Jensen
19. (60,94) Lambert, Madsen, Thomsen, Kubera
20. (60,80) Zmarzlik, Woryna, Bewley, Doyle
LCQ1. (60,85) Zmarzlik, Lindgren, Madsen, Fricke
LCQ2. (61,04) Kurtz, Bewley, Jepsen Jensen, Doyle
Finał. (–,–) Lambert, Kurtz, Zmarzlik, Dudek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to