Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131
Timo Lahti o powrocie do Orła Łódź.

1.Liga Żużlowa – Timo Lahti: W minionym roku powiedziałem sobie nigdy więcej, jednak jestem tu.

W okienku transferowym do ekipy H. Skrzydlewska Orła Łódź dołączył między innymi Timo Lahti. Fin razem z Nielsem-Kristianem Iversenem ma stanowić o sile formacji zagranicznej łódzkiego zespołu.

Przed sezonem 2022 wszystko wskazywało na to, iż Timo będzie mógł się cieszyć ponownie jazda przed łódzkimi fanami. Sam zawodnik pokładał duże nadzieje w to, gdyż ostatni raz prezentował się wyśmienicie. Życie napisało jednak inny scenariusz, bowiem Fin został wysłany na wypożyczenie do Gdańska, gdzie odegrał razem z Rasmusem Jensenem kluczową rolę w utrzymaniu Wybrzeża na poziomie 1. Ligi Żużlowej.  Po sezonie mimo początkowych zapewnień nie pozostał w ekipie Tadeusza Zdunka, lecz wrócił do Łodzi, aby złączyć siły z Markiem Cieślakiem.

Między obu Panami widać wspaniałą nić porozumienia. Wymieniają się swoimi przeżyciami, a sam zawodnik podkreśla kluczową rolę szkoleniowca w powrocie.

„W minionym roku powiedziałem sobie nigdy więcej, jednak jestem tu. Czuje się bardzo dobrze. Przez okres zimowy dużo rozmawiałem z Markiem i on mnie przekonał do powrotu, zapewniał, że dobry rok przed nami.”

Timo w rozmowie z naszym serwisem podkreślał, że darzy trenera Cieślaka wielkim szacunkiem.

„Nasze rozmowy przekonały mnie. Szanuje go bardzo jako szkoleniowca, a także jako byłego żużlowca. Świetnie być częścią jego zespołu.”

Fin liczy także, że ponownie Orły zaskoczą rywali jak w sezonie 2016. Właśnie wtedy razem z Tomaszem Gapińskim i Jakubem Jamrogiem stanowili o sile zespołu.

„Miałem świetny sezon z Orłem w 2016. Gapa tu był, Jakub Jamróg też, Hans Andersen. Teraz też będzie ktoś z Danii – Niels-Kristian Iversen. Liczę, że ponownie sprawimy niespodziankę.”

Rozmawiał Grzegorz Adamczyk,

ŻużelNews.pl