Żużel – Janusz Kołodziej o końcu kariery: „Psychika już wcześniej...
Cellfast Wilki Krosno mają sporo do poprawy po fatalnym wyjazdowym meczu z INNPRO ROW-em Rybnik. Jak przyznaje lider Krośnian, Vaclav Milik – Nie będziemy się tym przejmowali, wiemy, że jesteśmy mocną drużyną i każdy z nas potrafi jeździć lepiej.
Starcie faworytów w Rybniku okazało się niezwykle jednostronnym widowiskiem. Gospodarze przejęli prowadzenie w meczu już po pierwszym biegu i jak pokazał przebieg rywalizacji, nie oddali go nawet na moment. Sama rywalizacje ocenił kapitan Wilków, Vaclav Milik – Wygrała lepsza drużyna. Rybniczanie w dodatku jechali na swoim torze, więc było wiadomo, że będzie tutaj bardzo trudno. Pewnie skupialiśmy się na tym, żeby być lepszym, ale początek w ogóle nam się nie udał. Nie byliśmy spasowani na start i pierwszy łuk. To była katastrofa. Później gdzieś zaczęło być lepiej, ale mówię to o chłopakach, bo ze mną był dramat. Nie znalazłem niczego, po meczu również. Przez cały czas nie było tak, żebyśmy wiedzieli, co jest na pewno dobre i co tutaj gra. Trzeba popracować. Jedziemy dalej w następnych meczach. Nie będziemy się tym przejmowali. Wiemy, że jesteśmy mocną drużyną i każdy z nas potrafi jeździć lepiej – jasno zadeklarował Czech na łamach ekstraliga.pl.
30 – latek mimo historii startów w Rybniku uważa, że ciąży nad nim pewna klątwa, jeśli chodzi o owal przy Gliwickiej. Jak tłumaczy po przebudowie nie czuł się tu nigdy dobrze – Na torze w Rybniku, ogólnie nie pojechałem dobrze w żadnym meczu. Nienawidzę go (śmiech). Zawsze jak jadę do Rybnika, to mówię: “Co będzie” i tak było – skwitował żartobliwie Krośnianin.
Lider Cellfast Wilków odparł także natychmiast jakoby pierwsza porażka miała mocno dotknąć ducha zespołu – Nie ma co o tym gadać, bo po prostu się stało. Dzień po meczu na chłodną głowę pogadamy sobie drużynowo, na pewno tak będzie. Musimy wyciągnąć wnioski i pojechać lepiej następnym razem. Wiem, że może się tak stać, że pojedziemy tutaj drugi raz, więc trzeba przedyskutować to, co robić. Skupiamy się na domowych meczach, żeby w nich wygrywać. Wydaje mi się, że to jest najważniejsze – podkreślił.
Najbliższą okazją na poprawę humorów dla Krośnian będzie domowe starcie przeciwko Arged Malesie Ostrów, jednak łatwo nie będzie, bowiem w szeregach „Watahy” zabraknie kontuzjowanego Dimitriego Berge.
Żużel – Janusz Kołodziej o końcu kariery: „Psychika już wcześniej...
PGE Ekstraliga – Fredrik Lindgren: Będę gotowy na sezon 2027....
PGE Ekstraliga – Piotr Baron: Z takimi ludźmi naprawdę jest...
Żużel -Problemy finansowe klubu mogą zablokować kontrakt zawodnika. Sytuacja finansowa...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
