Krajowa Liga Żużlowa – Miłosz Wysocki: Kocham żużel i nie chcę kończyć.

Sezon 2025 dla Miłosza Wysockiego będzie ostatnim w gronie młodzieżowców. Sam zawodnik podkreśla, że zrobi wszystko, żeby nie skończyć kariery po zbliżających się rozgrywkach. Wysocki zaznacza, że jest bardzo wdzięczny Lechowi Kędziorze za daną mu szansę.

Przez długi czas nie do końca znana była przyszłość Miłosza Wysockiego. Sam junior był gotów odejść z Wybrzeża Gdańsk, na co wiele wskazywało. Zmiany w sztabie szkoleniowym pomorskiego klubu, odmieniły sytuacje młodzieżowca, który zdecydował się pozostać w zespole dowodzonym przez Lecha Kędziora. Szkoleniowiec zresztą jak sam zawodnik przyznaje, jest dla niego wielkim wsparciem – Co wyjazd podchodzę do trenera i do innych chłopaków, aby dowiedzieć się, co robię źle. Chcę eliminować błędy już teraz. Nie chcę popełniać ich na zawodach – rozpoczął Wysocki – Trener powiedział, że już jest bardzo dobrze. Muszę doszlifować detale. Ciągle trenuję starty, żeby były w 100 proc. powtarzalne. Każdy ma być taki sam. Nad tym elementem głównie się skupiam, ponieważ jest to moja główna zaleta. Jestem startowcem. Chcę jeszcze bardziej poprawić starty, żeby później nie męczyć się na trasie – przyznał junior Wybrzeża Gdańsk na łamach polskizuzel.pl.

Wysocki nie ukrywa, że celuje wysoko. Jego celem jest bowiem zostanie najlepszym juniorem Krajowej Ligi Żużlowej – Do tego dążę. Niestety przede mną ostatni rok w gronie juniorów. Bardzo dziękuję trenerowi Leszkowi za to, że we mnie uwierzył i wziął mnie pod swoje skrzydła. W sezonie chcę mu się odwdzięczyć bardzo dobrą jazdą. Pracuję nad wykręceniem wysokiej średniej, żeby nie skończyć kariery, tylko jechać dalej. Kocham żużel i nie chcę kończyć – skwitował.

Pierwszą okazję do dobrego występu Wysocki będzie miał już 13 kwietnia, kiedy to Wybrzeże ugości na swoim obiekcie Trans MF Landshut Devils.

Postaw mi kawę na buycoffee.to