Metalkas 2. Ekstraliga – Moonfin Magnus Ostrów zbroi się. Kolejne...
W ostatnich tygodniach w PGE Ekstralidze działo się naprawdę wiele. Doszło do sporego skandalu w Częstochowie, a głośno było także po odwołanym spotkaniu we Wrocławiu. Pogoda w sezonie 2025 nie rozpieszcza, a do ostatniego okresu odniósł się Prezes Ekstraligi Żużlowej.
Deszcz w tym roku nie przeszkadzał w kwietniowych meczach, natomiast wziął sobie za cel maj jak i czerwiec. Bardzo zmienna pogoda dała się we znaki we wszystkich trzech polskich ligach żużlowych. Z tego powodu odwołano kilka starć, a plandeki były w niemal ciągłym ruchu. Wiele spotkań mimo wszystko uchroniły.
– Zacznę może od tego, że jesteśmy w dość niewdzięcznej pozycji “zakładnika jakości rozgrywek”, a rozumiem przez to określenie najlepszej żużlowej ligi świata, która w mniemaniu wielu kibiców, dziennikarzy czy nawet zawodników, prowadzić ma do doskonałości w każdym wymiarze. Uznaje się, że mecze rozgrywane na tzw. betonowych torach są złem, bo nie dostarczają emocji. Z kolei mecze na nawierzchniach przyczepniejszych, czasami trudniejszych z wielu względów: pogody, nakrycia toru, samej specyfiki – są opisywane jako „narażanie zdrowia zawodników”. Mamy w Polsce najlepszych sędziów na świecie, ale ich krytykujemy. Mamy najbezpieczniejsze tory, a każdy słabszy występ Polaka na arenie międzynarodowej, oceniamy przez pryzmat tego, że „zagłaskujemy” te tory i nie uczymy jeździć w trudnych warunkach za granicą. To my w Polsce wylansowaliśmy to głupie – bądź co bądź powiedzenie – że „w Anglii by pojechali”. Tutaj dziennikarze wyliczają nam tzw. mijanki i ekscytują się finałem brytyjskim, bo jest „lepszy”, a nie dostrzegają dziesiątek meczów w naszych ligach, które obfitują w emocje. Jednym słowem, nie doceniamy tego, co mamy, niszczymy się wewnętrznie. Wracając do pytania: mecze możemy odwołać jako organ zarządzający dzień przed ich kalendarzową datą, do godziny 20:00, bezkosztowo dla TV i organizatora. Jeśli prognozy pogody są dla nas jednoznacznie złe, to to robimy. Z kolei w dniu zawodów może odwołać je sędzia. Robi to niezmiernie rzadko, w ostateczności. Taką sytuację mieliśmy we Wrocławiu – rozpoczął na łamach ekstraliga.pl Wojciech Stępniewski – Były takie przypadki, ale każdorazowo nierozegranie meczu, gdy na stadionie są już kibice, zawodnicy, ochrona, telewizja – to są duże koszty. Często przekraczają one 100 tys. złotych. Nie chcemy do tego doprowadzać, a przynajmniej staramy się, aby takich odwołanych meczów było jak najmniej. Współpracujemy od kilkunastu dni z zawodowym synoptykiem i jakie są jego prognozy? Przy burzowej pogodzie bardzo niejednoznaczne, sytuacja pogodowa w czerwcu jest naprawdę trudna do określenia dla profesjonalistów, więc zdarzały się nam mecze przyspieszane nawet do 30 minut, na co pozwala regulamin, a także mecze przerywane, jak ten w Łodzi. Mamy jednak nadzieję, że pomoc profesjonalisty, który patrzy na pogodę szerzej niż my – wyłącznie na numeryczne prognozy, da nam więcej szans na trafne decyzje – dodał.
Prezes EŻ odniósł się do przygotowywania torów, które w szerszej opinii są zbyt gładkie, zbyt twarde – Nie zapomnę opinii ekspertów i mediów, w 2024 roku, gdy Polacy nie zdobyli medalu w SoN w Manchesterze. Mówiło się, że „wylizane tory” były powodem naszej nieporadności w Anglii, że nasza reprezentacja nie poradziła sobie w Speedway of Nations w Manchesterze, bo w Polsce jeździ się na łatwych nawierzchniach. Tor ocenia sędzia, czasami zdarza się tak, że po opadach deszczu nie nadaje się on do rozegrania zawodów, a innym razem wymaga kosmetyki. Wiele zależy od tego, czy jest to początek kwietnia, lipiec, czy koniec września. Podczas transmisji z Częstochowy, można sobie to przecież odtworzyć, jeszcze zanim doszło do upadków, redaktor Tomasz Lorek powiedział, chwaląc tor, że to nie stół bilardowy, ale tor dla prawdziwych facetów. W tym samym czasie tzw. Internet był pełen pochwał pod adresem duetu Ignaszewski – Walczak, uznawano ich za wzór. Po kilku wyścigach pojawił się hejt. To właśnie polskie żużlowe piekiełko – tak ono działa – podkreślił oficjel.
Wojciech Stępniewski odniósł się do spięcia na linii Maciej Janowski – Tomasz Walczak. W opinii Prezesa EŻ, nie ma przyzwolenia na żadną agresję w stosunku osób funkcyjnych. Działacz zdradził, że Ekstraliga Żużlowa wraz z GKSŻ pracują nad twardszą oponą, która ma zapobiec takim karambolom jak w Częstochowie czy Ostrowie Wielkopolskim.
Metalkas 2. Ekstraliga – Moonfin Magnus Ostrów zbroi się. Kolejne...
Żużel – Czekał na to przeszło cztery lata. „Czuję się...
Metalkas 2. Ekstraliga – Marcin Nowak: Zdecydowanie lepsze zawody w...
Metalkas 2. Ekstraliga – Przyszłość Piotra Świderskiego na włosku? Wymowne...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
