Żużel – Wiktor Jasiński: Jazda sprawia mi frajdę.

Pronergy Polonia Piła za sprawą wygranej z OK Kolejarzem Opole przesunęła się na pozycję wicelidera Krajowej Ligi Żużlowej. Po wiktorii i zdobyciu pierwszego kompletu w nowych barwach radości ni ukrywał Wiktor Jasiński.

Mecz 9. Kolejki Krajowej Ligi Żużlowej w Pile z pewnością na długo zapadnie kibicom w pamięć. W starciu pomiędzy pilskimi żużlowcami, a opolskimi nie brakowało upadków, przerw czy przedziwnych sytuacji. W jednym z biegów James Pearson rywalizował z powietrzem. Mimo kuriozalnych akcji, niedzielę dobrze wspominać będzie Wiktor Jasiński, architekt sukcesu miejscowych. Wychowanek Stali Gorzów w pięciu występach okazał się niepokonany – Bardzo długi mecz, wiele powtórek, a pogoda także nie pomagała. Najważniejsze, jednak, że udało się punktować tak jak należy. Komplet na moim koncie i to cieszy – rozpoczął – Czuję się bardzo dobrze na torze w Pile, świetnie mi się tutaj jeździ, a motocykle na kolejnych zawodach spisały się wzorowo. Mentalnie czuje się bardzo silny, a jazda sprawia mi frajdę. Niczego więcej do wygrywania nie trzeba – opowiadał na łamach klubowej telewizji Pronergy Polonii Piła.

Jasiński pytany o swoje czasy podkreślił, że ostatnio analizował ten aspekt i w upale udało się poprawić zeszłe osiągnięcia – Cieszę się na pewno, że jestem coraz szybszy na naszym domowym torze. Teraz przeciwko OK Kolejarzowi udało się złamać granice sześćdziesięciu trzech sekund, ale wiem, że ten wynik może być jeszcze lepszy, będziemy do tego dążyć – podkreślał.

Jasiński mimo genialnego występu, zapoznał się z nawierzchnią pilskiego toru w ostatniej odsłonie. Jednak jak sam przyznaje – Jestem ulepiony z naprawdę twardej gliny i takie wypadki na mnie żadnego wrażenia nie robią. Jestem cały i zdrowy, motocyklowi też nic się nie stało, a w powtórce udało się dopisać na swoje konto kolejną trójkę – skwitował.

Pilska ekipa w kolejnej kolejce KLŻ wybierze się do Krakowa (29 czerwca).

Postaw mi kawę na buycoffee.to