PGE Ekstraliga – Robert Lambert: Wydaje mi się, że odnalazłem zagubioną szybkość.

PRES Grupa Deweloperska pewnie zmierza po drugie miejsce w tabeli przed fazą play-off. Fanów Aniołów cieszyć może bardzo wysoka ostatnimi czasy forma Roberta Lamberta. Brytyjczyk nie ukrywa, że liczy iż nic w tej materii się nie zmieni do końca sezonu.

Po genialnym sezonie 2024 w swoim wykonaniu, Robert Lambert zawiesił sobie niezwykle wysoko poprzeczkę – czwarta najlepsza średnia ligi i wicemistrzostwo świata,  na pewno robi wrażenie. Na tym Brytyjczyk nie chciał poprzestawać, a co za tym idzie poczynił mocne inwestycje w sprzęt, które miały przynieść jeszcze lepsze rezultaty. Tak się jednak nie stało, a 27 – latek od początku sezonu nie mógł pokazać pełni swojego potencjału zarówno w PGE Ekstralidze jak i Speedway Grand Prix.

Przełamanie nadeszło w dwunastej kolejce przeciwko INNPRO ROW Rybnik. Lambert na Motoarenie zdobył czternaście oczek, myląc się tylko raz. Jeszcze lepiej było w pojedynku z Gezet Stalą Gorzów. W nim Brytyjczyk skompletował płatny komplet.

– Jeśli mam być szczery, to nie robiłem nic specjalnego. Przysłowiowo na usta ciśnie się, że chmura nade mną się zmieniła. Miniony czas poświęciłem na konsekwentnej pracy nad tym, aby być jak najlepszą wersją samego siebie i małymi kroczkami zmierzam we właściwym kierunku. Działam na tym samym sprzęcie i wizji jazdy, jak na początku, wydaje mi się, że odnalazłem zagubioną gdzieś szybkość – rozpoczął – Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Musimy podchodzić do każdego meczu indywidualnie z jasno określonym celem. Wierzę, że trzymając się tego, co zaczęło działać, jestem w stanie utrzymać solidną formę – podkreślił na łamach ekstraliga.pl.

27 – latek jednocześnie podkreślił, jak bardzo na nim samym robi wrażenie siła zespołowości PRES Toruń – Jestem bardzo szczęśliwy, że potrafimy tak udanie funkcjonować jako kolektyw. Uważam, że nasza siła tkwi w jedności, każdy z nas czuł się bardzo pewnie na torze – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to