Żużel – Jaimon Lidsey: Będziemy dalej robić swoje. KRONO-PLAST Włókniarz...
Jeszcze niedawno pozostawał bez klubu, teraz Wiktor Jasiński zachwyca formą w Pronergy Polonii Piła i jest na ustach kibiców. 25 – latek przeszedł trudną drogę, jednak jak sam tłumaczy w rozmowie z naszym portalem charakter wojownika nie pozwolił mu się poddać.
Po sezonie 2024 Wiktor Jasiński nie znalazł chętnego na swoje usługi. Wychowanek Stali Gorzów postawiony został w trudnej sytuacji. Jak zdradził w wywiadzie, zgromadzony sprzęt powoli wyprzedawał, zostawiając sobie tylko dwie zbudowane jednostki. Jasiński czekał i się doczekał – telefon z Piły zmienił pozycję w jakiej 25 – latek się znajduje. Obecnie były zawodnik ekip z Gorzowa Wlkp. czy Ostrowa Wlkp. jest najlepszym krajowym seniorem na poziomie Krajowej Ligi Żużlowej i przed nim wielkie perspektywy na kolejny rok.
Grzegorz Adamczyk (ŻużelNews.pl): Gdyby Ci ktoś powiedział, że tak naprawdę wejdziesz w połowie sezonu i zrobisz to w takim stylu uwierzyłbyś?
Wiktor Jasiński (PRONERGY Polonia Piła): W żużlu przeżyłem już tyle przeróżnych sytuacji, że chyba nic mnie już tu nie zaskoczy. We wrześniu 2024 roku powiedziałem, że nie zamierzam kończyć kariery. Do Ostrowa przyszedłem z problemem, brakiem pewności siebie i potrzebą zbudowania odpowiedniej systematyczności. Sezon skończyłem z jeszcze większym problem niż miałem przed rozgrywkami 2024. Jednak mój charakter nie pozwolił mi tego tak zostawić, wierzę w swoje umiejętności, chcę się ścigać, bo to moje całe życie. Bardzo dziękuję, że dostałem szansę w Pronergy Polonii Piła, bo w tej chwili czuję się zawodnikiem pewnym siebie, odblokowanym i cieszącym się z jazdy. Bardzo mi tego brakowało.
Na pewno łatwo Ci nie było, gdy stało się jasnym, że na swoją szansę będziesz musiał poczekać. Jakie myśli w takiej sytuacji się przewijały?
Rok 2025 zacząłem bez żadnej nadziei na kontynuowanie kariery, stopniowo wyprzedawałem sprzęt. Jednak z tyłu głowy chciałem jeszcze jeździć i się ścigać, więc dwa kompletne motocykle zostały ze mną. Fizycznie przygotowywałem się jak dotychczas a nawet lepiej, ponieważ w planie B miałem starty w motocrossie. Pierwszy jakikolwiek sygnał o możliwości startów w obecnym sezonie pojawił się na początku maja. Dostałem zapytanie o chęć jazdy w Gdańsku, z powodu kontuzji jednego z zawodników. Z różnych względów klub wybrał innego zawodnika, jednak chwilę później podobna sytuacja pojawiła się w Pile. Dostałem swoją szansę i teraz cieszę kibiców Pronergy Polonii Piła swoją jazdą.
Jak już nadeszła szansa z Pronergy Polonii długo nie myślałeś nad tym. Z miejsca stałeś się liderem, co stoi za tak genialnym wejściem w zespół?
Zdecydowanie głód jazdy. Od pierwszego treningu w sezonie 2025 do pierwszego meczu minęły 4 dni. Chciałem odwdzięczyć się za zaufanie i uważam, że mam coś do udowodnienia sobie i kibicom, szczególnie tym, którzy już mnie skreślili. Niestety lub stety mam charakter wojownika i nigdy się nie poddaje, mimo wszystkiego co się działo, mimo tego jakie słyszałem o sobie opinie, robię swoją pracę najlepiej jak potrafię, a przy okazji chcę się tym bawić. Dorzuciłem do tego radość z wyścigów i samej jazdy, na tę chwilę mam wszystko co potrzebuje do wygrywania wyścigów i zdobywania cennych punktów w lidze.
Można powiedzieć, że swoimi wynikami zamykasz usta niedowiarkom, którzy w Ciebie nie wierzyli. Co teraz jest Twoim głównym celem? Zbudowanie pewnej pozycji w KLŻ jak zrobił to Robert Chmiel i po czasie transfer do Metalkas 2. Ekstraligi czy może od razu będziesz chciał przeskoczyć do wyższej klasy?
Do końca sezonu zostało jeszcze kilka meczy, prowadzę rozmowy z drużynami w Metalkas 2. Ekstralidze oraz z Pronergy Polonią Piłą. Decyzję podejmę po zakończonych rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej. Naszym celem z pilską ekipą jest awans, jednak do tego jeszcze daleka droga. Musimy wygrać mecze w fazie play-off i zrealizować nasze założenia. Jest to cel drużynowy jak i mój indywidualny. Jeśli awans nie dojdzie do skutku, będę poważnie myślał o startach w Metalkas 2. Ekstralidze w sezonie 2026, jednak nie wykluczam też pozostania w Pile na kolejny sezon w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej.
W pomeczowych wypowiedziach sporo wspominałeś o zmianie podejścia mentalnego. Jak to wygląda w praktyce? Co sprawia, że z taką łatwością wykręcasz tak genialny wynik?
Przez osiem długich miesięcy, miałem czas na analizę swojej dotychczasowej kariery żużlowej. Przeanalizowałem każdy rok swoich startów i każde ważne wydarzenie, które miało miejsce. Przeanalizowałem popełnione błędy, te sportowe, te życiowe i biznesowe. To wszystko pozwoliło mi wyciągnąć bardzo ważne wnioski na temat mojej kariery, jak i podejścia do tego środowiska i sportu. Przez ostatnie lata traktowałem ten sport jako pracę, nie miałem z tego przyjemności i w pewnym momencie zaczęło mnie to mocno męczyć. W tej chwili chcę cieszyć się jazdą, bawić tym sportem i traktować to wszystko dookoła jak zabawę w motocross, na tę chwilę myślę, że mi to wychodzi. Zbudowałem sobie team z zaufanych i bliskich mi ludzi. Ufam swoim decyzjom i swoim odczuciom z prowadzenia motocykla, to pozwala mi lepiej dopasować się do warunków na torze. Wcześniej w stu procentach ufałem ludziom, którzy pracowali dla mnie, jednak nie zawsze miało to dobry rezultat. W sezonie 2024 współpracowałem z bardzo doświadczonym mechanikiem, który wiele mnie nauczył jak i ludzi, którzy są teraz przy mnie i bardzo mu za to dziękuję. Do teraz mamy fajny kontakt, więc mimo słabych wyników w ubiegłym sezonie, wyciągnąłem cenne lekcje z tego co się wydarzyło.
Dobre rezultaty idą w parze ze sporymi oczekiwaniami fanów. Jak radzisz sobie z presją? Coś Ci w tym szczególnie pomaga?
Aktualnie nie znam pojęcia presja. Dla mnie nie istnieje takie słowo oraz definicja tego słowa. Każdy mecz to osobna historia, osobna zabawa, z której chce czerpać radość bez względu na wynik. Jeśli mam się dalej ścigać to musi być to dla mnie zabawa. Zbieram cenne doświadczenie z porażek i cenne doświadczenie z wygranych. Każdy z wyścigów to dla mnie lekcja na przyszłość. Zmiana mentalności do tego sportu i otoczenia pozwala mi spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy.
Po dobrych startach w Polsce nadeszła oferta z Bauhaus-Ligan. Długo się zastanawiałeś nad tym kierunkiem? Co przede wszystkim zadecydowało?
Powiem szczerze, że biłem się z myślami dołączając do klubu ze Szwecji. Jednocześnie chciałem się ścigać za granicą, a z drugiej strony znam domowy obiekt klubu, który reprezentuje i jest to chyba najcięższy technicznie tor na jakim miałem okazję jeździć. Jednak zdecydowałem, że rywalizacja na wymagającym owalu, może pomóc mi opanować trudne techniczne tory i może w pozytywny sposób wpłynąć na mój styl jazdy oraz technikę na motocyklu. Jestem po dwóch meczach i uważam, że była to bardzo dobra decyzja.
Bierzesz pod uwagę starty w jeszcze większej ilości lig w kolejnym sezonie?
Nie ukrywam, że po dobrych wynikach w Polsce oraz w Szwecji pojawiła się oferta z Danii. Jednak w tym roku stawiam na dwie ligi – Polską i Szwedzką. W sezonie 2026 będę szukał jazdy w dwóch zagranicznych ligach.
Popraw mnie bądź nie – Wiktor Jasiński przeżywa w tym momencie najlepszy okres w karierze?
Patrząc po wynikach to zdecydowanie tak, średnia w polskiej lidze oraz w szwedzkiej jest zadowalająca. Mój styl jazdy jest ofensywny i pewny siebie. Czuję się bardzo dobrze na motocyklu oraz sprawia mi to wielką radość. Jestem liderem drużyny i najlepszym polskim zawodnikiem w lidze, w której startuje. Zdecydowanie jest to dobry sezon. Bardzo mnie to cieszy, bo mam otwartą perspektywę na kolejny rok startów.
Możliwość komentowania została wyłączona.
Żużel – Jaimon Lidsey: Będziemy dalej robić swoje. KRONO-PLAST Włókniarz...
DPŚ – Brytyjczycy zameldowali się w finale! Reprezentacja Wielkiej Brytanii...
PGE Ekstraliga – Stelmet Falubaz wygrał i to jak. Na...
Żużel – Krzysztof Buczkowski najlepszy w Świętochłowicach. Uczestnicy IMP wyłonieni....
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |

Ostrów powinien zatrzymać Jasińskiego