PGE Ekstraliga – Dariusz Śledź przed #WROTOR: Czeka nas niełatwe zadanie.

Betard Sparta Wrocław ma do nadrobienia aż czternaście oczek straconych na Motoarenie do PRES Grupa Deweloperska Toruń. Pełen wiary i spokoju jest opiekun Spartan, Dariusz Śledź, który nie zakłada innego scenariusza aniżeli awans do finału PGE Ekstraligi.

Wrocławianie, aby marzyć o pojedynku z Orlen Oil Motorem Lublin w wielkim finale, muszą nadrobić czternaście oczek straconych w mieście Aniołów. Spartanie na sam koniec rundy zasadniczej sezonu 2025, rozgromili na swoim stadionie ekipę Piotra Barona różnicą dwudziestu dwóch oczek. Ten sam rezultat z pewnością marzy się Dariuszowi Śledziowi i reszcie Betard Sparty. Wtedy awans byłby przypieczętowany z nawiązką.

– Przygotowywaliśmy się bardzo intensywnie, za nami długie jednostki treningowe. Dysponujemy pełnym składem w odróżnieniu od lat ubiegłych, dodatkowo na Stadionie Olimpijskim pojedziemy w naszym domowym układzie, gdzie Artem Laguta będzie prowadził naszych młodzieżowców – tłumaczył na konferencji prasowej, trener srebrnych medalistów DMP z roku 2024.

Śledź nie ukrywa, że cel we Wrocławiu jest jeden – Brak awansu do wielkiego Finału PGE Ekstraligi będzie naszą porażka. Zdajemy sobie sprawę, że czeka nas niełatwe zadanie. Wiemy jak wiele straciliśmy w Toruniu, natomiast zrobimy wszystko, aby straty do przeciwnika zniwelować i zameldować się w kluczowym dwumeczu – podkreślił.

Na konferencji prasowej obecny był również Marcel Kowolik, który odniósł się do bezpośredniej rywalizacji juniorskiej pomiędzy wrocławianami i torunianami – Punkty juniorów są bardzo ważne, dlatego postaramy się zniwelować różnicę powstałą w wyniku naszej słabszej postawy w pierwszym meczu w Toruniu. Mamy wielki atrybut jakim jest nasz domowy tor i postaramy się w pełni to wykorzystać – skwitował.

Początek rywalizacji o wielki finał PGEE, już o 19:30.

Postaw mi kawę na buycoffee.to