Metalkas 2. Ekstraliga – Paweł Piskorz na ratunek Polonii Piła.

Beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi sięga po Pawła Piskorza. Były menedżer ZKS Stali Rzeszów po kilkumiesięcznej przerwie wraca do pracy przy czarnym sporcie i czeka go naprawdę ciężkie zadanie. Sam zainteresowany nie traci ducha.

Polonia Piła zaczęła sezon na drugim szczeblu rozgrywkowym znakomicie. Beniaminek już na otwarcie ograł INNPRO ROW Rybnik, w Łodzi był bliski wielkiej niespodzianki, a wszystkiego dopełniła wysoka wygrana na swoim obiekcie z Moonfin Magnus Ostrów. W kolejnych meczach już tak kolorowo nie było, bowiem zespół z Grodu Staszica wszystkie je przegrał, a kadrę klubu zaczęły trapić kontuzje, a na dodatek pojawiły się spore zgrzyty na linii sztab szkoleniowy – zawodnicy. Zarząd niedawno zdecydował się na odsunięcie Norberta Kościucha od roli trenera jak i zawodnika pierwszego składu. W ostatnim czwartkowym pojedynku zespołem dowodził Krzysztof Zieliński, lecz rozwiązanie to było tymczasowe. W Rybniku stery przejmie Paweł Piskorz, który niedawno został przedstawiony w roli nowego menedżera PIlan.

– To osoba doskonale znająca środowisko żużlowe, która będzie odpowiadać za sprawy sportowe pierwszej drużyny. Wierzymy, że jego doświadczenie, zaangażowanie i determinacja pomogą zespołowi w najważniejszej części sezonu – napisał klub w oświadczeniu.

Swoje trzy słowa do fanów przekazał również Piskorz, który wraca na ławkę trenerską po krótkiej przerwie.

– To dla mnie ogromny zaszczyt, ale również wielka odpowiedzialność, szczególnie w momencie, w którym znalazł się nasz klub. Nie jest tajemnicą, że drużyna przechodzi obecnie bardzo trudny okres. Liczne kontuzje i problemy kadrowe sprawiły, że znaleźliśmy się w położeniu, którego nikt przed sezonem nie zakładał. Nie jestem cudotwórcą i nie posiadam magicznej różdżki, która z dnia na dzień rozwiąże wszystkie problemy. W sporcie nie ma jednak rzeczy niemożliwych, jeśli po drugiej stronie jest charakter, determinacja i ciężka praca. Najważniejsze mecze sezonu dopiero przed nami i moim głównym zadaniem jest sprawić, abyśmy do tego czasu stali się prawdziwą drużyną – zespołem walczącym jeden za drugiego, gotowym zostawić na torze wszystko dla klubu i kibiców. Najbliższe spotkania, ze względu na obecną sytuację kadrową, musimy potraktować również jako etap przygotowań do decydującej części rozgrywek – podkreślił nowy opiekun Polonii Piła.

W eterze żadną tajemnicą nie jest, że beniaminek szuka wzmocnień. Nie wykluczone, że Piskorz sięgnie po Andreasa Lyagera, który został odstawiony na bok w ZKS Stali Rzeszów.

– Wspólnie z Zarządem analizujemy rynek i pracujemy nad rozwiązaniami, które mogą wzmocnić zespół w kluczowym momencie walki o utrzymanie. Wierzę, że ta drużyna ma potencjał, co pokazała już w pierwszych meczach sezonu. Ten potencjał nie zniknął, dziś po prostu potrzebuje czasu, pracy i odpowiednich warunków, aby ponownie go pokazać. Proszę Was o cierpliwość i dalsze wsparcie. Dziś bardziej niż kiedykolwiek drużyna potrzebuje swoich kibiców. Z mojej strony mogę zagwarantować jedno – gdy nadejdzie decydujący moment sezonu, Polonia Piła będzie zespołem, który będzie walczył o każdy punkt i o każdy centymetr toru do ostatniego biegu – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to