Żużel – Piotr Pawlicki: Pokazaliśmy, że nasze miejsce jest w PGE Ekstralidze.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa pomimo wielu perturbacji pewnie utrzymał się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sezon Lwów podsumował, lider Piotr Pawlicki.

Częstochowska ekipa w dwumeczu z Gezet Stalą Gorzów pokazała prawdziwą klasę. Podopieczni Mariusza Staszewskiego wygrali oba starcia, zamykając sezon z wielkim spokojem przed kolejną kampanią – Kiedy jesteśmy kompletną drużyną bez kontuzji, to naprawdę mamy dużą siłę rażenia, co pokazaliśmy na trudnym technicznie torze w Gorzowie, który zawsze był dużym atutem Gezet Stali – rozpoczął Piotr Pawlicki – Jestem zadowolony, że udało nam się wygrać ten najważniejszy dwumecz. To był ciężki sezon dla całej drużyny KRONO-PLAST Włókniarza. Pech nas nie opuszczał, ale pokazaliśmy, że nasze miejsce jest w PGE Ekstralidze – mówił przed kamerami EkstraligaTV.

Za 30 – latkiem długo wyczekiwane przełamanie. Wychowanek FOGO Unii Leszno po raz pierwszy od 2020 roku zakończył kampanię ze średnią powyżej dwóch punktów na bieg. Z wynikiem 2,177 pkt/bieg wskoczył do czołowej dziesiątki PGEE – Sezon oceniam jako dobry, to na pewno. Trochę się odświeżyłem, od samego początku rok układał się dobrze, a jazda była równa. Całe rozgrywki nieco skomplikowała mi kontuzja, którą musiałem ciężko przepracować. Cała ta sytuacja z Rybnika siadło mi trochę na głowę. Potrzebowałem się rozjeździć po tym, pierwsze jazdy były ciężkie, ale z upływem czasu zaczynałem czuć się coraz bardziej komfortowo na motocyklu. Ta końcówka roku myślę, że była równie udana co początek przed kontuzją – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to