Metalkas 2. Ekstraliga – Jest im potrzebny do zwycięstw. „Obrał dobre rozwiązanie.”

Luke Becker miał być jednym z liderów Cellfast Wilków Krosno. Na ten moment Amerykanin nie prezentuje się tak dobrze jak nas do tego przyzwyczaił. Na rychłą zwyżkę formy liczą działacze z miasta szkła, którzy wierzą, że działania ambitnego zawodnika przyniosą skutek.

Cellfast Wilki Krosno na sezon 2026 zbudowały bardzo mocną przynajmniej na papierze ekipę. Niekwestionowanym liderem został ściągnięty z PGE Ekstraligi – Jason Doyle, a tuż obok niego kluczową opcją miał być Luke Becker. Amerykanin po świetnym roku w Ostrowie Wielkopolskim miał postawić kolejny krok ku elicie i pokazać się z bardzo dobrej strony w zespole faworyta. Póki co kończy się to tylko na oczekiwaniach, bowiem ani Kalifornijczyk, ani zespół Watahy nie jedzie na miarę swoich celów. Becker notuje jedynie 1,41 pkt/bieg, a Cellfast Wilki Krosno znajdują się poza czołową czwórką.

Wiary w odmianę pozycji krośnian nie traci prezes Grzegorz Leśniak. Sternik wymienił kluczowe aspekty, które muszą zaistnieć, żeby Wataha wskoczyła do upragnionych play-offów.

– Sytuacja nie jest łatwa. Potrzebujemy punktów. Koncentrujemy się tylko i wyłącznie na meczu w Łodzi. Od zakończenia meczu w Rybniku trwa wielka burza mózgów. Jeżeli Luke w końcu dojdzie do ładu ze swoim sprzętem i będzie punktować jak w ostatnich latach, mam na myśli np. występy w barwach H. Skrzydlewska Orła Łódź, to nasze zdobycze punktowe będą większe. Z Poznaniem zdobył 3 punkty, a gdyby zdobył 8, to mielibyśmy mecz do przodu i 2 punkty do tabeli. Tak się jednak nie stało – powiedział Grzegorz Leśniak na antenie Canal + w trakcie Kolegium Żużlowego.

Leśniak w trakcie programu zdradził, co szczególnie może pomóc Beckerowi w powrocie do dawnej formy. Remedium ma być osoba Rafała Haja, który w przeszłości współpracował z Maciejem Janowskim czy mentorem Beckera – Gregiem Hancockiem.

– Luke potrzebuje jednego bardzo dobrego meczu, aby wyrzucić z siebie wewnętrzną złość i frustracje. Wiemy co zawodnik planuje zmienić w swoim sprzęcie i uważam, że obrał dobre rozwiązanie. Wierzę, że w Łodzi zobaczymy takiego Luke’a jakiego znamy dobrze. Jego problemy polega na dopasowaniu sprzętu. Wróci do niego Rafał Haj i wzmocni go psychicznie jak i doradzi w kwestii przełożeń – zakończył włodarz Cellfast Wilków.

Początek spotkania w Łodzi już w najbliższą niedzielę o godzinie 17.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to