Metalkas 2. Ekstraliga – Hunters PSŻ Poznań rozbił Polonię Piła....
Nieco ponad dwa tygodnie temu pewien niesamowity rozdział dobiegł końca. W Lublinie z karierą zawodniczą pożegnał się Jarosław Hampel, a o tym szczególnym wydarzeniu jak i o samym „Małym” opowiada Maciej Janowski.
Jarosław Hampel w historii w polskiego żużla zapisał się wielkimi zgłoskami, co do tego wątpliwości nikt nie ma. Wychowanek Polonii Piła po ponad ćwierćwieczu na torach zdecydował się zawiesić kevlar na kołku. W Lublinie, gdzie z Orlen Oil Motorem świętował jeden ze swoich dziewięciu złotych krążków DMP, po raz ostatni zaprezentował się licznie zgromadzonej publiczności, a show przy Z5 dali jego koledzy, których miał mnóstwo w przekroju swojej długiej i niesamowicie dobrej kariery. Jednym z uczestników turnieju pożegnalnego był Maciej Janowski, który w rozmowie z redbull.com zdradził ważny niuans – Przyznam, że miałem już wcześniej inne plany i potwierdziłem pewne zobowiązania, ale kiedy zadzwonił Jarek, nie pozostawało mi nic innego, jak grzecznie przeprosić i stawić się w Lublinie. Żaden inny wariant nie wchodził w grę – rozpoczął po czym podkreślał, że to nadal nie dociera do niego, że Jarosław Hampel zakończył karierę – Prawda, że strasznie dziwnie?! Jarek był na torze przez całe moje żużlowe życie, nie znam tej dyscypliny bez niego. Jego wkład w nasz krajowy żużel jest nie do przecenienia – był, jest i będzie wielką postacią. Ścigał się prawie przez trzydzieści lat, z reprezentacją osiągnął wszystko, a indywidualnie prawie wszystko. Wielka i wyjątkowa postać, bez dwóch zdań – dodał Janowski.
Dla samego „Magica” postać Hampela jest tym bardziej szczególna, że był jego idolem za młodu, a wzorem do naśladowania od zawsze do samego końca – „Jaro” ma w sobie coś, co czyni go niepowtarzalnym gościem. Na wielu płaszczyznach jest nie do podrobienia. Sportowo – wiadomo, to jest gigant. Liczba medali indywidualnych, wywalczonych z kadrą narodową, z klubami w różnych ligach robi niesamowite wrażenie. Ale nie wiem, czy jeszcze ważniejsze nie jest to, jakim człowiekiem jest Jarek? To fantastyczny kolega, typ, z którym można się mocno pościgać, podyskutować na ważne tematy i świetnie pobawić. Jest szalenie pozytywnym facetem. Nie znam nikogo, kto miałby o nim złe zdanie, nie szanował go, nie cenił, miał jakiekolwiek zastrzeżenia. To fenomen, że przez tyle lat u nikogo sobie nie nagrabił. „Jaro” to po prostu „Jaro” i tyle w temacie – zaznaczał.
Janowski na swojej drodze Hampela poznał bardzo szybko. Popularny „Mały” w latach 2003-06 reprezentował barwy klubu z Wrocławia, którego to „Magic” jest wychowankiem. Pierwsze spotkanie Janowski wspomina bardzo sentymentalnie – Na pewno ja znam go dłużej, niż on mnie (śmiech). Jarek był jednym z tych zawodników, których śledziłem odkąd zacząłem interesować się żużlem. Kibicowałem mu i imponowało mi, że był tak dobry w tak młodym wieku. Pierwszy raz nasze drogi przecięły się bardzo szybko. „Jaro” przeszedł do wrocławskiego klubu, kiedy ja byłem jeszcze w szkółce. Rany, co to było za przeżycie! Mój idol w tym samym klubie, w tym samym parku maszyn! Nie wiedziałem, czego się spodziewać, a okazało się, że mogłem liczyć na same dobre rzeczy – rozpoczął – Jarek od początku skracał dystans. Nigdy nie budował wokół siebie muru, nie był zarozumiały itp. Przeciwnie, zawsze znalazł czas dla wszystkich, nawet najmłodszych adeptów. Tworzył wokół siebie jakąś szczególną aurę, był bardzo otwarty i wszyscy do niego lgnęli. Można było poprosić go o radę i kiedy tylko potrafił, chętnie pomagał. Przecież dla mnie wtedy, jeszcze dzieciaka, to był „Pan Jarosław, Pan żużlowiec”! Długo zbierałem się na odwagę, by zapytać go, czy nie ma przypadkiem jakichś starych gogli, których już nie używa, bo mi akurat brakowało tego sprzętu. Co zrobił Jarek? Oddał mi swoje, nowiuteńkie, tak piękne, że mi nie wypadało nawet o takich marzyć. Co zrobił mały Maciek? Oczywiście nigdy ich nie użył (śmiech)! Były zbyt cenne, żeby je zniszczyć. Są u mnie na półce do dzisiaj, nieużywane, od ponad dwudziestu lat… – wspominał brązowy medalista indywidualnych mistrzostw świata w 2022 roku.
Co ciekawe Janowski Hampela porównuje do innego z wielkich czarnego speedway’a Grega Hancocka – Mnie coś do Jarka od początku ciągnęło, czułem, że to jest porządny człowiek, z którym warto być blisko. Ja przecież w szkółce miałem wokół siebie mnóstwo rówieśników, a jednak lepszy flow od początku złapałem ze starszym o dekadę „Jarem”. Potem zostaliśmy kolegami, a później naprawdę dobrymi kumplami. Przez lata wspólnie jeździliśmy w teamie Red Bulla i wykonaliśmy kilka iście szalonych akcji. Nigdy nie zapomnę wyścigu pod górę po hałdzie w Bieruniu! Jarek zajmuje w moim życiu wyjątkowe miejsce. Uczyłem się od niego żużla, podejścia do sportu i właściwej postawy – w tym był i jest dla mnie wzorem do dziś. Podejście, skromność, wrażliwość i koleżeńskość. W tych aspektach Jarek jest bardzo podobny do Grega Hancocka. Obaj osiągnęli w sporcie bardzo wiele, a jednocześnie nie pozwolili, by sukces zmienił ich w negatywny sposób. Nie odfrunęli, nie zaczęli zadzierać nosa. Obserwowanie ich i przebywanie z nimi uświadomiło mi, że ci najlepsi, wybitni zawodnicy tym właśnie różnią się od pozostałych – błyszczą na torze, a w relacjach międzyludzkich pozostają uważni i normalni. Jestem pewien, że to właściwa droga, którą też chcę podążać. Walczmy w wyścigach, dawajmy w nich z siebie wszystko, ale po zdjęciu kasku pozostawajmy kumplami, szanujmy się i bądźmy po prostu w porządku – skwitował.
Metalkas 2. Ekstraliga – Hunters PSŻ Poznań rozbił Polonię Piła....
Żużel – Dariusz Śledź: Idzie nam dobrze. Abramczyk Polonia Bydgoszcz...
Metalkas 2. Ekstraliga – Maciej Jąder: Przed nami intensywny weekend....
Metalkas 2.Ekstraliga – składy #LODKRO [Grafika] W niedzielę nadrabiamy zaległe...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
