KLŻ – Mateusz Tonder: Po prostu chcę wrócić do ścigania.

Jednym z nowych zawodników Śląska Świętochłowice jest Mateusz Tonder. Po roku przerwy, wychowanek Falubazu Zielona Góra wraca do rywalizacji i jak sam podkreśla – Śląsk się odradza, a ja chcę się odbudować, to może być fajne połączenie.

Miniony sezon, Mateusz Tonder spędził w teamie Nicolaia Klindta. Młody żużlowiec rodem z Nowej Soli w rozmowie na łamach polskizuzel.pl zdradził jak wiele dała mu taka praca od drugiej strony. Współpraca z tak doświadczonym żużlowcem pomogła 26 – latkowi zwrócić uwagę na pewne szczegóły zarówno mentalne jak i sprzętowe – Na pewno nie był to odpoczynek od żużla, bo z Nicolaiem naprawdę intensywnie przepracowaliśmy sezon. Jeździliśmy w Rzeszowie i w Danii. Nawet nie było czasu na odpoczynek. Wspólnie zrobiliśmy dużo kilometrów, wiele spraw razem przegadaliśmy. Zobaczyłem też jego podejście do speedwaya, które – nie będę ukrywać – spodobało mi się. Mam trochę przemyśleń związanych z żużlem. Wiem, z jakim nastawieniem powinienem wrócić do jazdy. Dużo rzeczy naprawdę sobie poukładałem, choć nie chcę pompować żadnego balonika. Po prostu chcę wrócić do ścigania – rozpoczął – Trochę już na żużlu jeżdżę. Znam się na ustawieniach i na budowie motocykla, ale myślę, że ten rok w jakimś stopniu się do tego przyczynił. Praca z Nicolaiem na pewno mi pomoże, bo dużo dzialiśmy przy sprzęcie. Pokazał mi sporo nowinek. Dużo się od niego nauczyłem. Myślę, że to wszystko pozytywnie wpłynie na moje wyniki w nowym sezonie – podkreślił.

Tonder nie ukrywał, że mimo pracy w teamie Duńczyka, w jego głowie coraz mocniej kiełkował pomysł powrotu do ligowej rywalizacji – Myśli o powrocie pojawiały się już w trakcie sezonu. Ostateczną decyzję podjąłem, jednak dopiero po zakończeniu startów Nicolaia. Można powiedzieć, że urodziłem się dla żużla po raz drugi – zaznaczył.

Po 26 – latka bardzo szybko sięgnął wracający do ligowej rywalizacji Śląsk Świętochłowice i jak tłumaczy Tonder, pewne aspekty zdecydowały, że to właśnie oferta ze Skałki była dla niego najlepsza – Szczerze mogę powiedzieć, że rozmawiałem z kilkoma klubami. W pewnym momencie pomyślałem sobie, że Śląsk się odradza, a ja chcę się odbudować. To może być fajne połączenie i możemy zrobić fajne rzeczy. To bardzo ciekawy projekt, działacze spełniają swoje zadania w stu procentach, a na dodatek w klubie są znakomite osoby. Myślę, że moja współpraca z trenerem Krzysztofem Basem będzie bardzo dobra, bo jest świetnym człowiekiem. Prezes tak samo, także myślę, że stworzymy fajny team – powiedział żużlowiec.

Na sam koniec jeden z nowych zawodników Śląska określił jasno jakie cele zespół sobie zakłada – Każdy jedzie o dobry wynik, ale myślę, że nie będzie nadmuchanego balonika w postaci walki o awans do Metalkas 2. Ekstraligi, tylko żeby w każdym meczu dobrze się zaprezentować. Wtedy wynik może przyjść sam – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to