KLŻ – W Krakowie mają sporo powodów do zadowolenia. „Cały czas idziemy do przodu.”

Przed krakowskim zespołem bardzo ważny sezon na torach Krajowej Ligi Żużlowej. Ekipa z Grodu Kraka po pierwszym przejściowym roku, teraz pragnie zaatakować czołowe lokaty. W tym może pomóc chociażby Nicki Pedersen, którego przyszłość niebawem się rozstrzygnie.

Przeszłość żużla w Krakowie niewątpliwie w ostatnich latach była burzliwa. Speedway Kraków wracając w roku 2025 do ligowego ścigania przerwał pięcioletnie oczekiwanie na ryk silników, po tym jak przed sezonem 2020 ówczesna Wanda Kraków ogłosiła swoje bankructwo. Nowy twór z Grodu Kraka ma za sobą pierwszy rok jazdy w KLŻ, który pokazał, że kładzione są bardzo solidne fundamenty pod przyszłe coraz ambitniejsze plany.

Te krok po kroku, Speedway Kraków pod dowództwem Mikołaja Frankiewicza spełnia. Najlepszym dowodem jest skład, który włodarzom udało się skompletować. Barwy krakowian przywdzieją takie nazwiska jak Nicolai Klindt, Dawid Rempała, Marko Lewiszyn, Richard Lawson, Stanisław Melnyczuk, Kacper Łobodziński czy Miłosz Duda. Niewykluczony jest także angaż Nickiego Pedersena, o czym głośno jest od jakiegoś czasu. Były trzykrotny mistrz świata związał się na ten moment z klubem kontraktem warszawskim, ale wiele wskazuje, że dopisane zostaną zobowiązujące obie strony warunki finansowe.

–  Za wiele na ten temat nie mogę powiedzieć. Tak umówiliśmy się z Nickim. Jesteśmy w stałym kontakcie, wcześniej rozmawialiśmy przede wszystkim telefonicznie. Na kontakt nie możemy narzekać. Zdradzę jedynie, że na dniach zadecydujemy o przyszłości Duńczyka w Krakowie – wyjaśnił na łamach polskizuzel.pl, Mikołaj Frankiewicz.

Pod Wawelem tym samym po przejściowym roku celują teraz znacznie wyżej. Pomóc w tym ma także jeszcze lepiej przygotowany obiekt przy ulicy Odmogile 1b.

– W poprzednim sezonie mieliśmy trochę problemów z obiektem. Dalej będziemy go współdzielić z piłkarzami, natomiast teraz będziemy go wynajmować bezpośrednio od Miasta. Pozytywy są. W porównaniu z sezonem 2025 cały czas idziemy do przodu – rozpoczął działacz – Obserwujemy pogodę. Czeka nas troszkę prac na obiekcie. W końcu udało nam się zdobyć bezpośrednią umowę z Miastem na dzierżawę. Jesteśmy szczęśliwi, bo to duży plus – przyznał Frankiewicz.

Dodatkowo Speedway Kraków w nadchodzącym sezonie może pojechać po raz pierwszy z „nową” nazwą. Działacze prowadzą rozmowy z potencjalnym sponsorem tytularnym – Mamy wiele zależnych. Wciąż prowadzimy negocjacje, więc wstrzymujemy się z wszelkimi informacjami. Rozmawiamy z kilkoma podmiotami. Ten tydzień będzie decydujący. Zobaczymy, czy i z kim, dojdziemy do porozumienia – skwitował prezes Speedway Kraków.

Postaw mi kawę na buycoffee.to