Żużel – Osobne motocykle na ligę i Grand Prix? Możliwe.

W sezonie 2026 na polskie tory żużlowe powrócą opony dętkowe. Co jednak kluczowe, w cyklu Speedway Grand Prix nadal będzie panować dowolność w kwestii ogumienia. Bartosz Zmarzlik nie wykluczył dość ciekawego rozwiązania.

Nadchodzący wielkimi krokami sezon przyniesie sporą zmianę. Po latach na tory żużlowcy ponownie wyjadą na oponach dętkowych, które mają znacząco zmniejszyć koszty jak i zapewnić większe bezpieczeństwo. Co warto podkreślić, tym duchem nie poszli promotorzy międzynarodowych imprez, gdzie nadal będzie panowała dowolność i niemalże pewne jest, że wszyscy nadal z chęcią będą korzystać z opon bezdętkowych.

O nowej regulacji nieco szerzej opowiedział Rafał Lewicki, który nie ukrywa, że czeka na pierwsze głosy pośród zawodników, czy owa zmiana wychodzi na plus – Oddałbym głos zawodnikom. Wiem, że Artem Laguta mówi, że się dostosuje. Na oponie bez dętki jeździ się stabilniej, a przyczepność jest równiejsza. Trudno mi powiedzieć, czy proponowane zmiany to dobry pomysł i kierunek. Myślę, że złoty środek byłby taki, że opona jest bezdętkowa, ale tańsza i bardziej wytrzymała. W wielu sportach motocyklowych dętki zostały wycofane. Dlatego powrót żużla do dętek jest trochę przestarzały. Ale jeszcze raz podkreślę. Niech o tym mówią sami zawodnicy, bo to oni jeżdżą na torze. Generalnie ostatnie lata, to mnóstwo zmian w żużlu. Naprawdę jest tego sporo – rozpoczął – Myślę, że aż tak drastycznie nie będzie, że zawodnicy będą musieli mieć dwa różne motocykle. Na pewno z tego powodu nie będzie taniej, bo trzeba będzie mieć dwa zestawy kół, na opony z dętkami i bez. Będzie to trochę zagmatwane, ale spokojnie. Czekajmy na rozwój wypadków. Faktem jednak jest, że zawodnicy w kuluarach obawiają się zamieszania z tym związanego – podkreślił najważniejszy głos w zespole mistrza świata z 2021 roku.

Temat dwóch różnych motocykli na ligę i Grand Prix poruszył sam sześciokrotny mistrz świata. Bartosz Zmarzlik w rozmowie z Kurierem Lubelskim nie wykluczył takiej opcji – W sezonie ogórkowym to jest jakaś sensacja, ale trzeba poczekać i w pewnym sensie wrócić do starego systemu. Czy będzie trzeba mieć osobne motory na ligę i Grand Prix? Możliwe. Czas pokaże, ale na pewno trzeba być gotowym na każdy scenariusz i ja na taki będę gotowy – skwitował czempion.

Postaw mi kawę na buycoffee.to