PGE Ekstraliga – Robert Kościecha podsumował coroczne zgrupowanie. „Atmosfera była świetna.”

Bayersystem GKM Grudziądz ma za sobą zgrupowanie w Hiszpanii. Zawodnicy jak i sztab szkoleniowy udali się do Benidorm, gdzie na każdym kroku towarzyszyły im promienie słoneczne. Nie zabrakło ich także w trakcie treningów rowerowych. Robert Kościecha ocenił minione dni, z których jest bardzo zadowolony.

Przełom lutego i marca dla polski ekip to okres przedsezonowych zgrupowań. Bayersystem GKM podtrzymał swoją tradycję i wybrał się na kilka dni do słonecznej Hiszpanii, gdzie pojawił się cały skład Gołębi. Nie zabrakło nowych twarzy – Maksyma Drabika, Bastiana Pedersena oraz Beau Bailey’a. Robert Kościecha w wywiadzie dla ekstraliga.pl opowiadał w samych superlatywach o czasie spędzonym w nowym zestawieniu – Muszę powiedzieć, że trafiliśmy chyba na najlepszą pogodą z dotychczasowych wyjazdów, mimo że jest dość wietrznie. Aura była doskonała do jazdy na rowerach i integracji czy ćwiczeń na plaży. Na obóz przyjechał cały zespół i atmosfera była świetna z czego bardzo się cieszymy – rozpoczął – Zawodnicy bardzo lubią jazdę na rowerach i uważam, że nie ma, co za dużo wymyślać, bo przyjeżdżając do Hiszpanii, po to by podczas pięciu dni skupić się na ćwiczeniach budujących kondycję, to dla mnie nie ma większego sensu. Każdy z zawodników ma swój indywidualny cykl i w tym obozie chodzi bardziej o spotkania w hotelu, jazdę na rowerze, wypicie wspólnej kawy. Mieliśmy także dwugodzinne zajęcia na padlu, gdzie mogliśmy z chłopakami trochę pograć i się pośmiać. Obóz jest przede wszystkim po to, by się zintegrować, a nie budować kondycję i te pięć dni, w których chciałbym ich wymęczyć nie miałyby według mnie żadnego sensu – ważniejsza jest w tym wypadku integracja – zaznaczył.

Były żużlowiec co prawda na szosach swoim zawodnikom nie towarzyszył, ale partyjki w padla absolutnie nie odmówił – Podobnie, jak przed rokiem nie uczestniczyłem w treningach rowerowych, ale wspólnie z kierownikiem drużyny Rafałem Wojciechowskim graliśmy z zawodnikami w padla. Nie byłem w stanie podołać górkom i kilometrom, które oni pokonują, tak naprawdę to jest już ogromna przepaść. Pewnie podołałbym będąc czynnym zawodnikiem, który jest w rytmie treningowym, ale obecnie to jest totalnie inny poziom – tłumaczył.

Przy okazji wywiadu Robert Kościecha opowiedział szerzej o swojej perspektywie na kilku zawodników. Przede wszystkim chodziło o Maksyma Drabika, który może być kluczowym elementem Bayersystem GKM-u w walce o play-offy – Chciałbym nie wywierać zbyt wielkiej presji na tym zawodniku. Maksym naprawdę świetnie się z nami integruje i spędza czas tworząc zgrany zespół. Im mniej o nim mówimy, tym lepiej dla nas i dla niego samego. Myślę, że Maksym Drabik pokaże swoją wartość na torze i jest ważną częścią naszej drużyny – podkreślił.

– Pod kątem logistycznym, teamowym czy tym bardziej sprzętowym jestem spokojny i nie mam związku z tym tematami obaw. Bastian będzie dobrze przygotowany do startów, ponieważ ma menedżera w osobie swojego taty – Ronniego, który doskonale dba o te aspekty. Po rozmowach z Bastianem nie mam obaw o sprzęt czy logistykę, bo w jego przypadku nie ma żadnych półśrodków, zwłaszcza jeśli chodzi o finansowanie wszystkich zakupów sprzętowych. Bastian świetnie aklimatyzuje się w zespole i uważam, że będzie silnym punktem naszego składu- dodał Robert Kościecha.

Na sam koniec nie mogło zabraknąć tematu pierwszych wyjazdów na tor. W Polsce odwilż pomału się rozpoczęła, a co za tym idzie Bayersystem GKM jest przygotowany na kilka scenariuszy – W połowie marca mamy zaplanowane wyjazdy. Jeśli pogoda nie pozwoli nam na jazdy na swoim torze, to wyjedziemy pokręcić kółka na obcy tor. Obserwujemy codzienne zmiany pogodowe i wiemy, że jest to nieprzewidywalne, ale jeśli aura nie będzie łaskawa to mamy zarezerwowane treningi na południu Europy i taki kierunek wyznaczyliśmy sobie na wiosnę – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to