Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Metalkas 2. Ekstraliga – Oskar Fajfer: Czułem dobrą prędkość przez całe zawody.

ZKS Stal Rzeszów wygrała minimalnie derbowe starcie z Cellfast Wilkami Krosno. Jednym z liderów Żurawi był Oskar Fajfer, zdobywca jedenastu oczek w pięciu wyjazdach. 31 – latek przybliżył swoją perspektywę na to ciekawe i emocjonujące starcie.

Wielkie Derby Podkarpacia do jedenastej gonitwy układały się znakomicie dla gospodarzy. Rzeszowianie punktowali Watahę, wykorzystując każde choćby najmniejsze potknięcie, czy przede wszystkim słabszą dyspozycję Jasona Doyle’a. Wszystko odmieniło się w końcówce, gdzie do głosu doszli przyjezdni. Kapitalna passa podopiecznych Piotra Świderskiego dała szansę krośnianom na doprowadzenie do remisu. Ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechylił w ostatniej odsłonie Rasmus Jensen. Po zawodach Oskar Fajfer w rozmowie z PDK Live wspomniał.

– Pod koniec meczu, rzeczywiście demony z meczu przeciwko Łodzi wróciły do nas. Rywale już wiedzieli na kogo mogą liczyć i skrupulatnie z tego korzystali. Myślę, że musimy przeanalizować co możemy zrobić w kontekście równania toru, bo wydaje mi się, że drugi raz zrobiliśmy ten sam błąd. Nam przestało pasować, a goście zaczęli nadrabiać – tłumaczył.

Do nerwów mogło wcale nie dojść. W trzynastej odsłonie ze startu na 5:1 wyjechała para Żurawi jednak niespodziewany upadek zaliczył dotychczasowy niepokonany zawodnik tego dnia – Oskar Fajfer.  Jak tłumaczył żużlowiec – Czułem dobrą prędkość w motocyklach przez całe zawody. Mój upadek z trzynastego biegu spowodowany był wjazdem w drobną koleinę, po tym jak próbowałem atakować Jasona Doyle’a. Australijczyk czuł, że tak mogę zrobić i lekko dociął, a to wytrąciło mnie z równowagi. Nie chciałem wjechać w Mateusza, dlatego od razu położyłem motocykl. Najważniejsze, że Mateusz dowiózł zwycięstwo i dał nam remis w tym biegu. Każde punkty w tym spotkaniu były bardzo ważne – zaznaczył.

Nowy lider ZKS Stali nie ukrywa, że obiekt przy H69 ciągle stanowi dla niego zagadkę, którą skrupulatnie 31 – latek stara się rozwiązywać – Cały czas się uczę rzeszowskiego owalu, to był jeden z powodów na który zdecydowałem się na ten transfer. Chcę się rozwijać, a jazda na tak długich i szerokich torach jest dla mnie nowością. Wyciągam wnioski z każdego biegu i zaczynam coraz lepiej rozumieć co działa lepiej, a co gorzej. Dużo dały niedawne treningi, czego efekty można było zobaczyć w trakcie meczu – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to