Metalkas 2. Ekstraliga – Kacper Halkiewicz: Pretensji trochę do siebie mogę mieć.

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź uległ na swoim torze Moonfin Magnus Ostrów wynikiem 38:52. Mimo porażki niezły humor po zawodach mógł mieć Kacper Halkiewicz, który odjechał najlepsze starcie dla siebie jak dotąd w sezonie. Junior nie ukrywał, że i tak są rezerwy i pole do poprawy.

Łodzianie po wysokiej porażce w Bydgoszczy, pragnęli intensywny początek czerwca rozpocząć najlepiej z możliwych. H. Skrzydlewska Orzeł mierzył się ze znajdującym się w dołku Moonfin Magnus Ostrów Wlkp. i wydawał się naturalnym faworytem czwartkowego pojedynku. Zupełnie inny scenariusz na owalu przy ulicy 6 Sierpnia 72 napisali przyjezdni, którzy doczekali się swojego przełamania.

W szeregach gospodarzy nie zawodził Kacper Halkiewicz. Junior wypożyczony z KRONO-PLAST Włókniarza Częstochowa pojawił się na torze czterokrotnie i wywalczył pięć punktów z dwoma bonusami. Jak sam po meczu tłumaczył – Pretensji trochę do siebie mogę mieć. Przede wszystkim bieg juniorski mi nie wyszedł, a także w kolejnym z wyścigów straciłem punkt na dystansie, kiedy to bardzo mnie podniosło i przeszkodziłem jednemu z naszych chłopaków. Niestety nie miałem na to wpływu, ale najważniejsze, że się nie przewróciłem ani nikomu nic się nie stało – podkreślił w wywiadzie dla ŻużelNews.pl.

Młodzieżowiec zwrócił uwagę, że sporym kłopotem dla miejscowych była rozłożona przed starciem plandeka. Ta sprawiła, że wypracowane na treningach ustawienia nie sprawdziły się.

– Tor był dla nas trochę niespodzianką. Fakt, że był przykryty plandeką trochę go zmienił w porównaniu do tego co mieliśmy na treningach. Stąd też nasze starty wyglądały tak jak wyglądały – tłumaczył.

Sam Halkiewicz, jednak warunki torowe odczytywał przyzwoicie i jak zaznaczył – Może nie do końca nawet sama forma idzie do góry, ale coraz lepiej trafiamy z ustawieniami. Coraz więcej czasu spędzam przy tym i chcę wyciągać jak najwięcej dla siebie na przyszłość – przyznał junior H. Skrzydlewska Orła.

Teraz przed łodzianami kolejne starcie w niedzielę. Na Moto Arenę Łódź zawitają krośnianie, którzy również walczą o przełamanie.

– Pojedziemy na swoim torze, musimy być dobrej myśli. Cellfast Wilki to mocna ekipa, ale będziemy mieli atut własnego owalu. Pogoda nie powinna nam stanąć na drodze, więc wszystko powinno pójść po naszej myśli – zadeklarował Kacper Halkiewicz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to