Krajowa Liga Żużlowa – Lech Kędziora: Jeździmy i wygrywamy dla kibiców.

Wybrzeże Gdańsk w szóstej kolejce KLŻ pewnie odprawiło z kwitkiem na swoim obiekcie Lokomotiv Daugavpils. Opiekun Pomorzan, Lech Kędziora nie krył zadowolenia z postawy swoich zawodników.

Po miesięcznej przerwie od startów w KLŻ dla Gdańszczan, domowy mecz przeciwko Lokomotivovi Daugavpils ułożył się wręcz idealnie. Faworyci rozgrywek od początku do samego końca pewnie prowadzili, kontrolując starcie. Po zawodach w rozmowie z klubowymi mediami, Lech Kędziora zachwalał postawę żużlowców Wybrzeża – Na wstępie bardzo chciałem pochwalić Nielsa Kristiana Iversena. Pociągnął on zespół w najtrudniejszym momencie dając sygnał, że jest w gazie i można na niego liczyć. To on bez wątpienia był czołową postacią. Cieszy również to, że Benjamin Basso po upadku był w stanie kontynuować zawody i przywieźć bardzo cenne punkty. Spotkanie nie było jednak spacerkiem, Lokomotiv nie przyjechał tutaj na wycieczkę, a powalczyć o punkty. Do połowy zawodów było nerwowo, jednak po dwóch podwójnych zwycięstwach trochę emocje puściły. Ważne jest tak wysokie zwycięstwo w kontekście walki o punkt bonusowy. Z pewnością te 18 punktów w tym pomoże. Dobrze też było zobaczyć tylu kibiców na stadionie, to dla nich jeździmy i wygrywamy, więc ich obecność jest dla nas bardzo ważna – powiedział szkoleniowiec.

Swój punkt widzenia przedstawił także lider pomorzan, Niels-Kristian Iversen – Wynik mówi sam za siebie. W sprzęcie pasowało mi wszystko. Naturalnie zdaje sobie sprawę, że nie można przejechać w taki sposób całego sezonu, jednak takie mecze budują pewność siebie. Z pewnością przytrafią się jeszcze  w tym sezonie wzloty i upadki, ale oczekuje od siebie, że każdy mecz będzie wyglądał tak jak ten. Mogę jednak zdecydowanie powiedzieć, że czuje się lepiej sprzętowo niż rok temu. Wtedy przydarzały mi się słabe spotkania, głównie właśnie przez problemy sprzętowe. Nie chce zapeszać, ale na razie w tym roku nie mam z nim żadnych problemów. Oby tak dalej, mam nadzieję, że taką swoją formą przyczynię się do awansu Wybrzeża do Metalkas 2. Ekstraligi. Przed nami jednak jeszcze wiele spotkań. Za tydzień jedziemy do Piły, gdzie czeka nas trudna batalia. To na tym musimy się teraz skupić i nie wybiegać za daleko w przód. Najważniejsze są małe kroki i to one powinny pomóc nam osiągnąć cel jakim jest awans – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to