Metalkas 2. Ekstraliga – Benjamin Cook: Cały czas odzyskuje rytm.

FOGO Unia Leszno przed tygodniem w pełnym składzie wysoko pokonała H. Skrzydlewska Orła Łódź. Dla gospodarzy najważniejszy był jednak bezpieczny powrót do rywalizacji Bena Cooka. Sam zawodnik zdradza, że łatwo wcale nie było i nie będzie.

Przypomnijmy, że poważnego urazu dłoni Australijczyk nabawił się już w kwietniu, przez co faworyci do końcowego triumfu w Metalkas 2. Ekstraligi musieli sobie radzić za sprawą ZZ-tki. Ta jednak mocno nie wpłynęła na siłę rażenia ekipy dowodzonej przez Rafała Okoniewskiego. Wraz z powrotem 28 – latka ta robi jeszcze większe wrażenie, o czym przekonali się dosyć boleśnie zawodnicy H. Skrzydlewska Orła. Na „Smoczyku”, Byki wygrały aż 60:30, a Cook w pięciu startach zapisał na swoim koniec 12 punktów. W rozmowie z ekstraliga.pl, zawodnik odsłonił kulisy występu – Było dobrze. Miałem dobry starty i wyjeżdżałem do przodu, więc nie było się za bardzo czym martwić. Dwa pierwsze biegi poszły gładko, ale w kolejnych musiałem się napracować. Cały czas odzyskuje rytm. To był dobry mecz, a powroty po kontuzji nigdy nie są łatwe, zwłaszcza kiedy wszyscy jeżdżą już po całej Europie – rozpoczął – Szczerze mówiąc, to myślę, że nie odzyskam 100% sprawności w dłoni do końca sezonu. Po prostu się nie uda, bo złamanie, którego doznałem, jest bardzo skomplikowane. Będę musiał radzić sobie z bólem po meczach, ale na razie jest okej – tłumaczył.

Cook opowiedział także nieco więcej o swojej rehabilitacji. Proces ten był niezwykle intensywny – Nigdy wcześniej nie musiałem radzić sobie z tak skomplikowanym urazem. Było naprawdę ciężko i chore ilości czasu spędzałem u rehabilitanta. To było nawet jakieś 5-6 godzin dziennie. Nie wyobrażałem sobie nawet, że powrót i odbudowa mięśni mogą być tak trudne – skwitował.

Początek rewanżu w Łodzi już w sobotę o godzinie 16.

Postaw mi kawę na buycoffee.to