Metalkas 2. Ekstraliga – Jakub Jamróg: Apetyty były zdecydowanie większe.

INNPRO ROW Rybnik uległ 43:47 w Rzeszowie przeciwko tamtejszej Dakar Development Stali. Goście uratowali jednak przy H69 cenny bonus, który utrzymał ich na czwartej lokacie w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Po meczu głos zabrał Jakub Jamróg.

Choć Dakar Development Stal Rzeszów jechała bez swojego lidera Rasmusa Jensena, to nadal znalazła receptę na INNPRO ROW Rybnik. Ekipa Krzysztofa Kasprzaka ograła rybniczan różnicą czterech oczek, co zaważyło, że bonus pojechał na Górny Śląsk.

– Niestety przegraliśmy mecz w Rzeszowie, ale udało nam się uratować punkt bonusowy. To minimalnie osładza gorycz, ale nie ma co ukrywać, że apetyty były zdecydowanie większe. Wierzyliśmy, że będziemy w stanie wykorzystać absencje Rasmusa Jensena w szeregach gospodarzy, ale tak się nie stało. Nawet gdyby on był to założenie byłoby, aby wygrać – wyjawił po zawodach Jakub Jamróg w rozmowie z klubowymi mediami.

Doświadczony krajowy senior gości, tego dnia najlepiej poradził sobie z rozszyfrowaniem owalu przy H69. Wychowanek Unii Tarnów w pięciu startach wywalczył jedenaście oczek z bonusem, a co warto podkreślić zawody zamknął serią trzech trójek.

– Tor po zdjęciu plandeki okazał się specyficzny, bardzo twardy, a co za tym idzie trudny do odczytania i dobrego przełożenia się. Tutaj leżał klucz do dobrego wyniku. Mi od połowy zawodów udało się znaleźć prędkość. Oczywiście mogło się udać to wcześniej, ale taki jest właśnie żużel. To gra błędów. Jedziemy dalej, każda ze stron coś wyciągnęła z tego meczu – skwitował.

W tabeli M2E na miejscach 2-6 panuje przeogromny ścisk. Wicelider z Łodzi ma zaledwie cztery oczka przewagi nad szóstą Polonią Piła. Ostatnie trzy kolejki zapowiadają się pasjonująco.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to