Metalkas 2. Ekstraliga – Oskar Fajfer: Bardzo dobrze się tutaj czuję.

Dakar Development Stal Rzeszów wygrała w minioną niedzielę z INNPRO ROW-em Rybnik. Żurawie do samego końca walczyły o cenny punkt bonusowy, który jednak w ręce gości, dzięki czemu Ci utrzymali czwartą lokatę w Metalkas 2. Ekstralidze. Po zawodach głos zabrał Oskar Fajfer, który uchylił rąbka tajemnicy w sprawie swojego nowego kontraktu.

Dla Rzeszowian ostatnie starcie z Rybniczanami miało olbrzymie znaczenie w kontekście walki o czołową czwórkę. Okupujący czwarte miejsce INNPRO ROW miał trzy oczka zapasu nad Żurawiami, które, gdyby zgarnęły cenny bonus, przeskoczyłyby do górnej połowy tabeli. Tak się jednak nie stało i to ekipa z Górnego Śląska nadal jest w swoim wymarzonym położeniu. Po meczu w rozmowie z klubowymi mediami, analizy pojedynku podjął się Oskar Fajfer.

– Wydaje mi się, że mogliśmy dwa biegi nieco lepiej rozegrać i ten bonus zostałby na naszym torze. Oczywiście trochę gorzko było go wypuścić z rąk, ale gdy na chłodno spojrzy się na ten wynik, to każdy z naszej drużyny wziąłby go w ciemno. Faworytami byli goście z Rybnika, którzy jechali w pełnym składzie, a w nim nie brakowało dobrych nazwisk, będących w formie. My natomiast jechaliśmy bez Rasmusa, sam wróciłem świeżo po kontuzji. Krzysiek wskoczył bez wielu treningów do składu. Dlatego tym bardziej to zwycięstwo mnie bardzo cieszy – tłumaczył kapitan rzeszowian.

W ostatnim czasie władze Dakar Development Stali mają sporo powodów do zadowolenia. Sytuacja finansowa klubu znacząco się polepszyła, a to zaowocowało trzema kluczowymi przedłużeniami. Na rok 2027 zostają już teraz Rasmus Jensen, Josh Pickering oraz Oskar Fajfer.

– Bardzo dobrze się tutaj czuję, sztab szkoleniowy oraz zarząd robi wszystko, aby ten klub funkcjonował jak najlepiej i wygląda to wszystko obiecująco. Już w tym roku dobrze rokujemy, a przyszły sezon zapowiada się jeszcze lepiej. Mamy ambitne plany, a te są możliwe dzięki naprawdę ciężkiej pracy Pani Prezes i reszty zarządu. Dzięki niemu mamy ten komfort, że możemy z czystą głową rywalizować o jak najlepszy wynik na torze. To wszystko wpłynęło na moją decyzję o pozostaniu. Chcemy walczyć o coś więcej niż tylko przejechanie sezonu i widzę, że klub staje na wysokości zadania, aby w przyszłym roku walczyć o nie tylko o awans do czwórki, ale i o coś więcej – rozpoczął Oskar Fajfer – Rozmawiałem długo z Rasmusem Jensenem, że jeśli my zostaniemy w klubie, to władzom będzie łatwiej zbudować dobry zespół wokół nas. Nie ma co ukrywać, zawodnicy przed podpisaniem kontraktu spoglądają na to z kim będą jeździć i o jakie cele. Dzięki naszemu pozostaniu, myślę, że będzie łatwiej zarządowi dokooptować wartościowych żużlowców, a przede wszystkim podkreślam, czujemy się tu naprawdę dobrze. Dzięki temu możemy się skupiać tylko na tym co kochamy, czyli ściganiu się w lewo – skwitował wyjaśniając powody swojej decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to