Metalkas 2. Ekstraliga – Patryk Wojdyło: „Cieszę się, że wracam tam, gdzie słowo prezesa ma większą wagę niż papier.”

Patryk Wojdyło po roku spędzonym w H. Skrzydlewska Orle Łódź wraca na Górny Śląsk. Krajowy zawodnik wybrał ofertę z INNPRO ROW-u Rybnik, gdzie jak podkreśla wraca z nową motywacją. 26 – latek nie oszczędził gorzkich słów byłemu pracodawcy.

Dla Wojdyły sezon 2025 ułożył się bardzo dobrze. Wychowanek Stali Rzeszów odjechał drugi najlepszy sezon w swojej karierze na torach Metalkas 2. Ekstraligi, uzyskując średnią na poziomie 1,783 pkt/bieg. Taki wynik uplasował go na 21. miejscu listy klasyfikacyjnej M2E, a w zespole Maciej Jądera ustąpił jedynie Robertowi Chmielowi i Matejowi Zagarowi. Sam zainteresowany nie ukrywa, że wraz z powrotem do Rybnika wiąże ambitne plany – Odchodząc po sezonie 2023, czułem pewien niedosyt. Chciałem zostać, ale w sporcie wizje zawodnika i prezesa nie zawsze się pokrywają. Wtedy prezes postawił na inną koncepcję. Dziś wracam jako bogatszy o nowe doświadczenia. To dla mnie taki „reset” z nową energią, ale w doskonale znanym mi otoczeniu – rozpoczął dla row.rybnik.com.pl – W słabszym zespole często jedziesz z trudniejszymi numerami i musisz łatać dziur w biegach nominowanych. Czy poprawię swój wynik? Przekonamy się już niedługo – zapowiedział żużlowiec.

Tuż po minionych rozgrywkach wiele wskazywało, że Wojdyło pozostanie w Łodzi, tak jak zresztą działacze zapowiadali, że chcą ustabilizować skład i nie zmieniać go co roku. Jak czas pokazał, wyszło zupełnie inaczej, a sam Wojdyło wbija szpilkę działaczom H. Skrzydlewska Orła – W tym sporcie nauczyłem się jednego: kontrakty podpisuje się długopisem, ale w Łodzi niektórzy chyba używają ołówka. Propozycji faktycznie nie brakowało i miło, że Łódź „bardzo chciała” mnie zatrzymać. W Rybniku przynajmniej wiem, że jak ktoś podaje mi rękę i coś deklaruje, to nie muszę, co pięć minut sprawdzać, czy mu się koncepcja nie zmieniła. Cieszę się, że wracam tam, gdzie słowo prezesa ma większą wagę niż papier, na którym je zapisano – rzekł.

26 – latek będzie jednym z liderów spadkowicza z PGE Ekstraligi obok Jakuba Jamroga, Jana Kvecha czy Wiktora Lamparta. Zdaniem byłego zawodnika klubów z Łodzi czy Krosna, rybniczanie wcale nie są skazani na walkę o utrzymanie – Moim zdaniem stać nas na więcej. ​Czarny koń? Metalkas 2. Ekstraliga zawsze weryfikuje nazwiska, ale mamy solidne podstawy, by powalczyć o play-offy. Nazwałbym nas drużyną „charakterną” – nikomu nie odpuścimy, zwłaszcza u siebie – skwitował.

INNPRO ROW Rybnik rozpocznie sezon wyjazdowym starciem przeciwko Pronergy Polonii Piła.

Postaw mi kawę na buycoffee.to