Metalkas 2. Ekstraliga – Paweł Przedpełski: W fazie play-off wszystko jest możliwe.

Texom Stal Rzeszów wyraźnie uległa na swoim obiekcie Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Porażka zawodników Pawła Piskorza nie wpływa, jednak na dalsze starty Żurawi, które są już w najlepszej czwórce. Paweł Przedpełski przekonuję, że lepsza jest wpadka na tym etapie sezonu, a nie podczas kluczowych dwumeczów.

Aż dwudziestoma punktami rzeszowska ekipa uległa przy Hetmańskiej 69 wiceliderowi tabeli z Bydgoszczy. W miniony weekend obiekt Texom Stali nie był taką twierdzą jak zazwyczaj, a Abramczyk Polonia czuła się niezwykle komfortowo co pokazał ostateczny wynik. Po meczu lider Żurawi, Paweł Przedpełski podzielił się swoimi odczuciami – Generalnie od samego początku bydgoszczanie pokazywali, że potrafią wygrywać starty na naszym torze i to było naszym problemem. Abramczyk Polonia to nie jest słabą drużyna, potrafią startować świetnie jak i walczyć na dystansie i właśnie to pokazali w tych zawodach, tym samym udowadniając, że nie są przypadkowo wiceliderem tabeli. Nie jest to miłe, że przegraliśmy na własnym torze przy naszych fanach, ale tak czasem bywa. Jesteśmy w komfortowej sytuacji, że ten wynik nie rzutuje na to czy jedziemy dalej czy odpadamy – mówił na łamach klubowej telewizji.

Przedpełski przekonuję, że wpadka w trzynastej kolejce może mieć pozytywne skutki już niebawem, kiedy to sezon wejdzie w kluczowe etapy – Wydaje mi się, że w fazie play-off wszystko jest możliwe. To jest przede wszystkim tylko i aż sport. Może i ten wynik z Abramczyk Polonią nie był najlepszy, ale to nie oznacza, że do końca sezonu tylko tak będzie. Może taki kubeł zimnej wody na głowy był nam potrzebny, żeby wyciągnąć wnioski i pójść w odpowiednim kierunku – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to