Metalkas 2. Ekstraliga – Rafał Okoniewski: Na domowym torze powinno być dużo lżej.

FOGO Unia Leszno uległa Texom Stali Rzeszów w pierwszym starciu półfinału M2E. Rafał Okoniewski mimo porażki nie widzi nic niepokojącego. Wszak Byki musza odrobić ledwie oczko, co na „Smoczyku” zdaje się być formalnością.

Z jednym oczkiem straty na domowy tor wraca FOGO Unia Leszno. Żurawie po przegranej w trakcie rundy zasadniczej, wzięły skuteczny rewanż na Bykach z Wielkopolski. Mimo wiktorii rzeszowian czeka bardzo trudny bój, a jak wiemy faworyci rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi na swoim obiekcie są niezwykle mocni.

W Rzeszowie ekipa Rafała Okoniewskiego popełniła mnóstwo błędów, czego świadkami byliśmy po raz pierwszy od dawna. Opiekun zwycięzców rundy zasadniczej M2E nie widzi, jednak nic alarmującego – Przegraliśmy jednym punktem, ale daliśmy dużo prezentów Texom Stali. Myślę mimo wszystko że taka przegrana nic nam nie robi. Walczymy dalej, a taki wynik tylko będzie nas mobilizował do dalszej pracy, to było takim przetarciem przed najważniejszym co nas czeka. Na domowym torze powinno być dużo lżej, ale nie lekceważymy przeciwnika. Pełne skupienie i jedziemy do końca – rozpoczął w pomeczowej rozmowie dla klubowych mediów – Nerwowość towarzyszyła nam od samego rana, kiedy zastaliśmy bardzo przyczepny, nieregulaminowy tor. Z tego co wiem prace torowe trwały do późnej nocy, a nawierzchnia była bardzo gliniasta i zmoczona. Był powtórnie bronowany i osuszany, ale koniec końców owal był przygotowany bardzo dobrze i nadawał się do bezpiecznej jazdy – podkreślał.

Okoniewski na sam koniec zdradził nieco plany swojej drużyny na najbliższy okres. O jakimkolwiek zaskoczeniu trudno mówić – Na najbliższe dwa tygodnie mamy prosty plan – pozostawać w treningu. Poszczególni zawodnicy mają dodatkowe jazdy, a co za tym idzie na pewno rywalizacji brakować im nie będzie – zakończył.

Rewanż zaplanowany jest na 31 sierpnia o godzinie 17:30.

Postaw mi kawę na buycoffee.to