Metalkas 2. Ekstraliga – Sebastian Szostak: Samymi treningami nie byłem w stanie tego zastąpić.

Moonfin Malesa Ostrów zapewniła sobie utrzymanie w M2E już po pierwszym dwumeczu z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Jednym z głównych bohaterów ostrowskiej ekipy był Sebastian Szostak, który po meczu podsumował nie tylko zawody, ale cały sezon w swoim wykonaniu.

Dla Sebastiana Szostaka, debiutancki rok w gronie seniorskim wypadł całkiem przyzwoicie. 21 – latek po gorszym starcie, podniósł się kończąc sezon z trzema dwucyfrówkami. Wychowankowi Moonfin Malesy Ostrów, szczególnie dobrze wiodło się w pojedynkach z łódzkim Orłem. Po szczęśliwie przegranym spotkaniu na Moto Arenie Łódź, zawodnik podsumował rozgrywki w swoim wykonaniu – Na pewno tego sezonu jako słabego bym nie ocenił. Z pewnością był on wymagający szczególnie na początku. Sporo się pozmieniało, nie miałem już tyle zawodów juniorskich czy niektórych osób obok mnie już nie było, na które mogłem liczyć. Doszła także kontuzja kolana z Rzeszowa, towarzyszymy mi ona do teraz, ale nie doskwiera tak bardzo jak wcześniej. Ogólnie sezon był mocno średni, ale z końcówki jestem bardzo zadowolony. W ciemno bym brał, taki scenariusz jaki się spełnił. Zawsze lepiej dobrze kończyć i być mocnym punktem w kluczowych momentach sezonu – mówił w rozmowie z dziennikarzami.

Szostak podkreślił, że głównym powodem słabszej dyspozycji na początku były nieco inne warunki niż miał je dotychczas jako junior – Kwestia przejścia w wiek seniorski wiele nie zmieniła, główną rolę odegrał brak zawodów juniorskich, okazji do lepszego zapoznania się ze swoim sprzętem. Samymi treningami tego nie byłem w stanie zastąpić, ale mam już plan na kolejny rok i powinno być zdecydowanie lepiej – podkreślał.

Samego 21 – latka, najprawdopodobniej w przyszłym roku zabraknie w barwach Moonfin Malesy. Jego miejsce ma zająć Jakub Krawczyk, a sam Szostak wróci pod skrzydła Mariusza Staszewskiego w KRONO-PLAST Włókniarzu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to