Vaclav Milik nie ma wątpliwości: Będzie z nas dobry team

METALKAS 2. Ekstraliga – Vaclav Milik nie ma wątpliwości: Będzie z nas dobry team.

Cellfast Wilki Krosno po spadku z PGE Ekstraligi przeżyły istną rewolucje. Włodarze zadecydowali wymienić praktycznie cały skład, a jedynym zawodnikiem, który pozostał na pokładzie jest Vaclav Milik. 30 – letni Czech wierzy, że młode zestawienie Wilków będzie ich sporym atutem.

W Krośnie nikt już nie rozpamiętuje nieudanego debiutu na torach Ekstraligi okraszonego sporą ilością skandalów. W klubie panuje spokój i przekonanie o tym, że najlepsza liga żużlowa w Polsce już niebawem ponownie zagości na Podkarpaciu. Pomóc ma w tym nowo zbudowana ekipa na czele której staną takie nazwiska jak Norbert Krakowiak, Jonas Seifert-Salk, Dimitri Berge czy Patryk Wojdyło oraz wspomniany wcześniej Vaclav Milik. Drużyna zarządzana przez Ireneusza Kwiecińskiego średnią wieku będzie najmłodszą ekipą w lidze, a co według Czecha będzie ich sporym atutem – Ja powiem, że to jest nasz atut, bo każdy z nas jest właśnie w takim wieku, że chce pokazać się z jak najlepszej strony i awansować do PGE Ekstraligi. Jesteśmy młodzi, nie wiem jeszcze jak się będzie wspólnie pracowało, jeśli chodzi o samą jazdę na motocyklu, ale wydaje mi się, że będziemy się dobrze dogadywać i będzie z nas dobry team. Na razie mieliśmy okazję spotkać się tylko na prezentacji, bo obóz dopiero będzie. Jest to fajna, młoda drużyna i tych chłopaków trochę znam, bo ten żużel nie jest taki szeroki, żebyśmy się nie znali. Wydaje się, że to ambitna ekipa, ze sporym potencjałem, ale przed nami jeszcze dużo pracy i na pewno nie będzie łatwo – powiedział na łamach ekstraliga.pl.

Czech opowiedział także o minionym sezonie, w trakcie którego jak wspomina miał okres słabszej jazdy, który spowodował spadek średniej na poziom 1,6 pkt/bieg – Miałem okres w środku sezonu, kiedy w ogóle nie wiedziałem o co chodzi. Przestałem dobrze jeździć i traciłem starty, które na początku też miałem bardzo dobre. Ogólnie jestem zadowolony z tego co było, ale mogło być dużo lepiej, ponieważ tak jak mówię, pośrodku sezonu miałem duży problem ze sprzętem i sam nie wiedziałem o co dokładnie chodzi. Możliwe, że to przeze mnie, bo robiłem wiele zmian, co może było błędem. Zmieniałem ustawienia motocykla, tuning i wiem, że szedłem w złym kierunku, ale jak teraz przeanalizowałem cały ten rok, to powiem, że nie było źle – zaznaczył.

Najbardziej doświadczony z Wilków zdradził także, w co chciałby, aby jego drużyna celowała – Nie powiem na sto procent, że powrócimy do PGE Ekstraligi, bo z tego co widziałem, to inne drużyny też są bardzo mocne, ale oczywiście bardzo byśmy chcieli. Przed nami dużo pracy. Jak przyjdzie okres, kiedy potrenujemy już na motocyklach, to niezbędna będzie współpraca i będziemy musieli słuchać się jeden drugiego i pamiętać o tym, że nie jest łatwo, bo są zespoły, które nazwiskami wyglądają jak na PGE Ekstraligę – skwitował.

Walkę o powrót do PGE Ekstraligi, Wilki rozpoczną od starcia w Gdańsku, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z ambitną Energą Wybrzeże Gdańsk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to