Witold Skrzydlewski skomentował oświadczenie Canal+

Nie milkną echa odwołania meczu w Łodzi!

W ubiegłą sobotę miało dojść do spotkania Łódzkiego Orła z Rybnickimi Rekinami, do meczu jednak nie doszło, a ponadto wytworzyła się przy tym gęsta atmosfera. Klub z Łodzi dementuję jakoby tor był przyczyną odwołania spotkania, oskarżając telewizję Canal + oto iż nie chciała, aby mecz obył się o godzinie 18. Sponsor Orła Witold Skrzydlewski odniósł się do tej sprawy.

Były prezes Łodzian znany jest, że nie gryzie się w język jeśli chodzi o wypowiadanie swojego zdania, zawsze przekazuję to co uważa w danej materii. Nie było tak też inaczej jeśli chodzi o komunikat telewizji wzywający GKSŻ do ukarania klubu: „Czytałem oświadczenie i do niego pasuję jedno powiedzonko: Na złodzieju czapka gore. Ono tutaj idealnie pasuje. Panowie dokładnie wiedzą, jak było. Wiadomo, że oficjalnie mecze odwołuje sędzia, ale nie czarujmy się, bo dobrze wiemy, że chodzi o coś innego. Już oświadczenie GKSŻ, które pojawiło się w Internecie, wskazuje na to, że było coś na rzeczy z jechaniem tego spotkania o 18:00. My sobie tego nie wymyśliliśmy.”

Sponsor łódzkiego żużla zauważa także jeden ważny szczegół o których wiele klubów już wcześniej wspominało, lecz do dziś nie został on wyjaśniony. Chodzi o umowę GKSŻ z nadawcą transmisji: „Żaden klub, a już na pewno ten z Łodzi, nie może się do dziś doprosić umowy, która została zawarta z Canal+. Być może jest tam faktycznie zapisane, że oni decydują o terminach spotkań. Klub Orzeł zwracał się w tej sprawie kilka razy, ale bez rezultatu. Nie wiemy zatem, ile stacja faktycznie daje pieniędzy i jakie środki otrzymujemy od sponsora. Wszystko jest „zakręcone”. Osobiście uważam, że w tej umowie powinien znaleźć się konkretny zapis, że w przypadku przedłużających się ze względu na pogodę prac torowych, mecz może odbyć się o dowolnej godzinie. W ostateczności nie będzie transmisji, ale kibice obejrzą żużel. A to przecież o nich powinno nam chodzić.”

Witold Skrzydlewski odniósł się także w sprawie kosztów przygotowania wydarzenia: „Tu już nawet nie chodzi o to, że wyrzuciliśmy pieniądze w błoto, choć oczywiście tak było. W tym miejscu chciałbym powiedzieć panu Majewskiemu, że on nie wydaje na to złotówki. Występuje w telewizji i otrzymuje za to wynagrodzenie, a ja muszę ciężko pracować, żeby w Łodzi był żużel. Najgorsze jest jednak to, że mówimy o antypromocji dyscypliny, bo jak inaczej nazwać sytuację, że świeci słońce, jest ciepło, ludzie idą na stadion, my ich wpuszczamy, a na koniec odchodzą z kwitkiem? Poza tym, jak mieli poczuć się ci biedni Ukraińcy, których zaprosiliśmy na mecz? Oni nic z tego nie rozumieli. Przyszły setki ludzi pod stadion i odeszły. Zostali oszukani.”

2 komentarze do “Nie milkną echa odwołania meczu w Łodzi!”

  • Don Vito to jednak mocny zawodnik, zobaczymy co wyjdzie z tego

    • Takiego człowieka w żużlu nam potrzeba! Don Vito zawsze mówi co uważa

Możliwość komentowania została wyłączona.