PGE Ekstraliga – Ależ start finału dla Aniołów.

PRES Grupa Deweloperska Toruń dała popis na swoim owalu pokonując Betard Spartę Wrocław aż 55:35. Rewanż na Olimpico zapowiada się znakomicie, a Anioły są naprawdę blisko obrony tytułu DMP.

Pełną czarnego sportu niedzielę kończył crème de la crème, pierwszy mecz finałowy PGE Ekstraligi na Motoarenie im. Mariana Rosego pomiędzy PRES-em Toruń, a Betard Spartą Wrocław. Obrońcy tytułu napędzeni niedawną wysoką wygraną nad Orlen Oil Motorem Lublin, pragnęli ponownie ucieszyć swoich kibiców, a przy okazji sobie ułatwić zadanie na niezwykle trudnym wrocławskim terenie. W rundzie zasadniczej pojedynek obu ekip w Grodzie Kopernika zakończył się zwycięstwem Aniołów 48:42, a Spartanie na swoim obiekcie wygrali aż 52:38. Zanim jednak do gry wkroczyli zawodnicy, główną role odegrał deszcz, który obsunął początek zawodów o prawie dwie godziny.

Pierwsza kolejka startów zakończyła się minimalnym prowadzeniem gospodarzy 13:11, za sprawą Antoniego Kawczyńskiego i Mikołaja Duchińskiego, którzy wygrali 4:2 odsłonę juniorską. W pozostałych trzech odsłonach padały remisy, choć warto nadmienić, że na otwarcie wrocławianie jechali po 1:5, jednak Patryk Dudek tnąc po kredzie doprowadził do podziału punktów.

Tuż po równaniu bardzo mocny cios wyprowadził duet Michelsen-Bloedorn ogrywając podwójnie Brady’ego Kurtza. Następne dwie odsłony finału zakończyły się remisem, choć szczególnie siódma gonitwa zapowiadał się znakomicie dla gospodarzy, którzy wieźli przez chwilę na 5:1 Artema Lagutę. Lider Betard Sparty napędził się jednak pod płotem i obleciał Anioły.

W drugą część zawodów wrocławianie weszli ze sporym przytupem. Daniel Bewley wygrał, a za jego plecami metę minął Brady Kurtz, a przewaga Aniołów stopniała do dwóch oczek. Podopieczni Piotra Barona odpowiedzieli pięknym za nadobne, zwyciężając następne dwie odsłony w stosunku 4:2, dzięki czemu de facto wróciliśmy do status quo i torunianie prowadzili 33:27.

Gdy wydawało się, że spotkanie w dalszym ciągu będzie niesamowitą wymianą ciosów, Torunianie dokonali czegoś niesamowitego. Biegi 11-15 wygrali aż 22:8, wygrywając pierwszy mecz finału 55:35. Dwadzieścia oczek przewagi Aniołów niemalże pieczętuje ich obronę mistrzostwa.

PRES Grupa Deweloperska Toruń: 55 pkt
9. Patryk Dudek – 8+2 (3,1*,1,1,2*)
10. Robert Lambert – 11+2 (2,2,3,2*,2*)
11. Norick Bloedorn – 4+2 (0,2*,1,1*)
12. Mikkel Michelsen – 14 (2,3,3,3,3)
13. Emil Sajfutdinow – 11+1 (1*,3,1,3,3)
14. Mikołaj Duchiński – 2+1 (1,1*,0)
15. Antoni Kawczyński – 5 (3,0,2)
16. Bartosz Derek – NS

Betard Sparta Wrocław: 35 pkt
1. Daniel Bewley – 10 (2,2,3,2,0,1)
2. Maciej Janowski – 4+1 (0,1*,0,3)
3. Brady Kurtz – 6+2 (1*,1,2*,2,0,0)
4. Michał Obst – 0 (-,-,-,-,-)
5. Artiom Łaguta – 10 (3,3,2,1,1,0)
6. Marcel Kowolik – 3 (0,3,0,0)
7. Mikkel Andersen – 2 (2,0,0,0)
8. Nikodem Mikołajczyk – NS

Bieg po biegu:
1. (61,22) Dudek, Bewley, Kurtz, Bloedorn – 3:3 – (3:3)
2. (61,68) Kawczyński, Andersen, Duchiński, Kowolik – 4:2 – (7:5)
3. (61,70) Łaguta, Michelsen, Sajfutdinow, Janowski – 3:3 – (10:8)
4. (61,42) Kowolik, Lambert, Duchiński, Andersen – 3:3 – (13:11)
5. (61,56) Michelsen, Bloedorn, Kurtz, Kowolik – 5:1 – (18:12)
6. (61,42) Sajfutdinow, Bewley, Janowski, Kawczyński – 3:3 – (21:15)
7. (61,32) Łaguta, Lambert, Dudek, Andersen – 3:3 – (24:18)
8. (61,65) Bewley, Kurtz, Sajfutdinow, Duchiński – 1:5 – (25:23)
9. (61,68) Lambert, Bewley, Dudek, Janowski – 4:2 – (29:25)
10. (61,40) Michelsen, Łaguta, Bloedorn, Kowolik – 4:2 – (33:27)
11. (62,30) Michelsen, Kurtz, Dudek, Bewley – 4:2 – (37:29)
12. (62,75) Janowski, Kawczyński, Bloedorn, Andersen – 3:3 – (40:32)
13. (61,91) Sajfutdinow, Lambert, Łaguta, Kurtz – 5:1 – (45:33)
14. (62,05) Sajfutdinow, Dudek, Łaguta, Kurtz – 5:1 – (50:34)
15. (61,91) Michelsen, Lambert, Bewley, Łaguta – 5:1 – (55:35)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to