PGE Ekstraliga – Anders Thomsen: Czuję się jak bohater.

Anders Thomsen wyrwał z rąk KRONO-PLAST Włókniarza Częstochowa sensacyjny wynik. Duńczyk po meczu zdradził co czuł w trakcie piętnastego biegu jak i zaraz po nim.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa był o włos od sprawienia największej niespodzianki w sezonie i „spuszczenia” Gezet Stali Gorzów do Metalkas 2. Ekstraligi. Do tego nie dopuścił Anders Thomsen, który dzięki szalonej szarży w ostatnim biegu dwumeczu wyrwał korzystny rezultat dla swojej ekipy. Jak zdradził sam zawodnik po zawodach.

– Po raz pierwszy czuję się tutaj jak bohater. To dla wszystkich były naprawdę ogromne emocje, bo po tych kilku wyścigach, w których doszło do poważnych upadków, miałem złe przeczucia. Chciałem jednak dać z siebie wszystko dla klubu i dla kibiców, żebyśmy nadal walczyli o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Na ostatnim okrążeniu ostatniego wyścigu wiedziałem, że muszę zrobić wszystko i pójść na całość. Prawie jak w kasynie – postawiłem wszystko na czerwone i udało się – tłumaczył Duńczyk.

Thomsen kontynuował podkreślając, że duch drużyny był naprawdę wielki i teraz przed kluczowym dwumeczem barażowym jest nie inaczej.

– Jestem niezwykle dumny z naszej drużyny. Po tej koszmarnej kontuzji, która w połowie sezonu spotkała Jacka Holdera, czarno patrzyliśmy na naszą przyszłość i w ogóle na losy całego klubu. Juniorzy stanęli na wysokości zadania i zrobili niesamowitą robotę. Dla tak młodych zawodników zdobycie ponad 10 punktów to nie jest łatwa sprawa. Sam też harowałem jak wół – jeśli mogę to tak ująć – by im pomóc. Dawałem im rady, udostępniałem silniki, a dzień przed meczem cały trening spędziłem prawie tylko z nimi, żeby utrzymać nas w tych rozgrywkach – zaznaczył w rozmowie z ekstraliga.pl.

Co warto podkreślić Thomsen w obecnej chwili jest trzecim zawodnikiem rozgrywek PGE Ekstraligi ze średnią na poziomie 2,425 pkt/bieg. 32 – latek jak zaznaczył, nie zwraca na to większej uwagi, bo zawsze chce być jeszcze lepszy.

– Szczerze mówiąc, nie przywiązuję do tego zbyt dużej wagi. Po prostu chcę coś udowodnić, jeździć coraz lepiej i pomagać klubowi, który naprawdę szczerze kocham. Przygarnęli mnie w 2019 roku, kiedy byłem jeszcze młody, i obdarzyli wielkim zaufaniem. Jestem z nich dumny, że mimo wszystko potrafili przetrwać ten trudny okres. Teraz atmosfera tutaj jest bardzo dobra. Powiedziałbym, że wręcz idealna – tłumaczył.

– Będę walczył z całych sił i postaram się sprawić żebyśmy utrzymali się w lidze – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to