PGE Ekstraliga – Brady Kurtz: Jesteśmy gotowi na kolejne wyzwania.

Betard Sparta Wrocław wróciła na zwycięską ścieżkę w wielkim stylu, gromiąc na swoim obiekcie aż 60:30 Stelmet Falubaz Zielona Góra. Sporą cegiełkę do sukcesu dorzucił Brady Kurtz, autor płatnego kompletu w swoim debiucie na Stadionie Olimpijskim.

Po bardzo wymagającym meczu w Toruniu, Brady Kurtz zrewanżował się swoim fanom najlepiej jak mógł. To właśnie Australijczyk poprowadził Betard Spartę do triumfu, zdobywając więcej punktów aniżeli Artem Łaguta czy chociażby kapitan wrocławian – Maciej Janowski. Debiut na Stadionie Olimpijskim z pewnością na długo zapamięta stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix 2025 – Zdecydowanie lepiej się czuję po tym meczu niż przed tygodniem. Jestem bardzo szczęśliwy po takim debiucie przed wrocławską publicznością. Byłem nieco zmartwiony, dużo myślałem, ale wynik jaki zrobiliśmy sam się broni – powiedział Kurtz przed kamerami klubowej telewizji Betard Sparty.

Tak genialny występ kangura pokazał, że słów na wiatr nie rzucali Łaguta i Janowski, którzy zachwalali, jak Australijczyk spisuje się na treningach. Sam zainteresowany przyznał – Zakochałem się w torze na Olimpijskim od pierwszego treningu. Nie powiem, że za każdym razem wyjdzie mi tak idealnie jak teraz, ale to były zawody, gdzie pasowało mi absolutnie wszystko. Motocykle spisywały się wzorowo. Dobrze tu być – podkreślił.

Lider Betard Sparty zapytany o kolejne starcie jakim będzie pojedynek z Orlen Oil Motorem Lublin odparł – Z pewnością będzie to ciężkie spotkanie. Lublinianie nie z przypadku są najlepszą drużyną w lidze od lat. Będziemy walczyć o wygraną na swoim obiekcie , a wygrana przeciwko Stelmet Falubazowi da nam wielkiego kopa motywacyjnego przed tym starciem. Jesteśmy gotowi na kolejne wyzwania – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to