PGE Ekstraliga – Deklasacja w Krośnie. Platinum Motor Lublin bezlitosny.

Mistrzowie Polski nie znali litości tego dnia. Koziołki zdemolowały Cellfast Wilki Krosno, nie pozostawiając suchej nitki na beniaminku. Szanse na utrzymanie, coraz mniejsze.

Dwunastą kolejkę rozpoczęliśmy meczem zaprzyjaźnionych ekip. Cellfast Wilki Krosno przywitały bardzo serdecznie obecnych mistrzów Polski, lecz na torze sentymenty się kończyły. Beniaminek potrzebował punktów jak ryba wody, jednak Motor Lublin wcale nie zamierzał oddawać pola choćby na milimetr.

Dobitnie pokazał to już pierwszy bieg. Gospodarzom nie pomogło nawet dobre czwarte pole Andrzeja Lebiediewa, bowiem Motor Lublin wygrał 2:4 za sprawą Fredrika Lindgrena i Jarka Hampela. Juniorzy Mistrzów Polski zadali jeszcze boleśniejszy cios, gdyż dowieźli podwójną wygraną. W trzecim biegu w barwach Wilków zadebiutował Lars Skupień sprowadzony krótko przed meczem, lecz nie zapamięta go najlepiej. Dojechał na ostatniej pozycji za szarżującą z przodu trójką. Po kapitalnej walce para gości wygrała ponownie 1:5. Deklasacja na sam start i wynik 5:19 po pierwszej kolejce. Na owalu przy ulicy Legionów Koziołki czuły się jak u siebie!

Sztab szkoleniowy miejscowych zdecydował się od razu na rezerwę taktyczną, ta jednak nie przyniosła żadnych efektów, bowiem Wilki ponownie uległy w stosunku 1:5. Nie inaczej było w szóstej odsłonie, a podczas ostatniej odsłony drugiej kolejki w końcu złą passę Krośnian przełamali Vaclav Milik i Krzysztof Sadurski. Przywieźli remis biegowy. Na tablicy wyników druzgoczący rezultat 10:32.

Po równaniu w drugą turę weszli koncertowo przyjezdni. Motor znów wygrał 1:5, a Jason Doyle kolejny raz bezradny na trasie. Istny pogrom. Pozostali liderzy również niewiele mogli zdziałać. Jedynie Andrzej Lebiediew szarpnął i przywiózł dwójkę. Kwestie meczowej wygranej przyjezdni przypieczętowali już w 10 odsłonie. Zdobywając 45, Lublinianie wysforowali się na trzydziestopunktowe prowadzenie.

Krośnianie bez presji pokazali w końcu charakter. Ze startu para Doyle-Milik wyszli na podwójne prowadzenie, lecz swoimi swawolami przekreślił to Jack Holder. Kangur raz jeszcze pokazał niesamowitą prędkość na trasie. Tym samym zanotowaliśmy drugi podział punktów tego dnia. Taki sam rezultat padł w dwunastej odsłonie. Dominik Kubera wystrzelił ze startu jak armata będąc nieuchwytnym choćby na sekundę. Przed biegami nominowanymi dostaliśmy kolejną masę emocji. Fredka Lindgren poleciał niczym rakieta, a do ostatnich metrów kawał walki pokazali Mateusz Cierniak i Piotr Świercz. Ostatecznie Lublinianie wygrali 2:4.

W przedostatnim biegu szansę na kolejne starty otrzymali juniorzy Koziołków. Ci, a szczególnie Bartosz Bańbor odpłacili idealnie. 16-latek wygrał bowiem przed Vaclavem Milikiem. Co za historia. Marzenia o wygranej drużynowej czy choćby trójce odebrał gospodarzom Dominik Kubera. Pewnie ograł liderów Krośnian i ustalił wynik spotkania na 28:62.

Wśród wygranych komplety płatne zanotowali Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera, Fredrik Lindgren oraz Jack Holder. Mateusz Cierniak dopisał 8+1. Wilki natomiast mogły liczyć jedynie na Andrzeja Lebiediewa i Jasona Doyle’a. Zdobyli oni łącznie 18, co było najsłabszym ich wynikiem w sezonie.

Cellfast Wilki Krosno: 28 pkt
9. Vaclav Milik – 5+1 (0,0,2,d,1*,2)
10. Mateusz Świdnicki – 0 (0,-,-,-,-)
11. Andrzej Lebiediew – 9 (2,1,2,2,2,w)
12. Lars Skupień – 0 (0,-,-,-)
13. Jason Doyle – 9 (1,1,1,2,2,2)
14. Krzysztof Sadurski – 3+1 (1,1,1*,0)
15. Denis Zieliński – 1+1 (0,0,1*)
16. Piotr Świercz – 1+1 (0,0,1*)

Platinum Motor Lublin: 62 pkt
1. Jarosław Hampel – 5 (1,3,1,0)
2. Dominik Kubera – 14+1 (3,2*,3,3,3)
3. Fredrik Lindgren – 11+1 (3,2*,3,3,-)
4. Jack Holder – 10+2 (2*,3,2*,3,-)
5. Bartosz Zmarzlik – 8+1 (2*,3,3,-,-)
6. Mateusz Cierniak – 8+1 (2*,3,1,1,1)
7. Kacper Grzelak – 3 (3,0,-,0)
8. Bartosz Bańbor – 3 (0,3)

Bieg po biegu:
1. (69,83s) Lindgren, Lebiediew, Hampel, Milik – 2:4 – (2:4)
2. (70,65s) Grzelak, Cierniak, Sadurski, Zieliński – 1:5 – (3:9)
3. (69,76s) Kubera, Zmarzlik, Doyle, Skupień – 1:5 – (4:14)
4. (69,43s) Cierniak, Holder, Sadurski, Świdnicki – 1:5 – (5:19)
5. (68,93s) Holder, Lindgren, Lebiediew, Milik – 1:5 – (6:24)
6. (68,94s) Hampel, Kubera, Doyle, Zieliński – 1:5 – (7:29)
7. (69,45s) Zmarzlik, Milik, Sadurski, Grzelak – 3:3 – (10:32)
8. (70,32s) Lindgren, Holder, Doyle, Sadurski – 1:5 – (11:37)
9. (69,92s) Kubera, Lebiediew, Hampel, Milik (d) – 2:4 – (13:41)
10. (69,83s) Zmarzlik, Lebiediew, Cierniak, Świercz – 2:4 – (15:45)
11. (70,36s) Holder, Doyle, Milik, Hampel – 3:3 – (18:48)
12. (69,75s) Kubera, Lebiediew, Zieliński, Bańbor – 3:3 – (21:51)
13. (70,35s) Lindgren, Doyle, Cierniak, Świercz – 2:4 – (23:55)
14. (72,36s) Bańbor, Milik, Świercz, Grzelak – 3:3 – (26:58)
15. (70,41s) Kubera, Doyle, Cierniak, Lebiediew (w) – 2:4 – (28:62)

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to