PGE Ekstraliga – FOGO Unia Leszno jak za dawnych lat!

Byki pokazały rogi Gołębiom i nie pozostawiły im złudzeń, kto zapisuje na swoim koncie cenne trzy punkty. Piękna postawa podopiecznych Piotra Barona!

Piątek kończyliśmy ciekawym i arcyważnym meczem. Po raz pierwszy od dawna FOGO Unia Leszno wystąpiła w pełnym składzie w jakże kluczowym spotkaniu. Publiczność również dopisała, a Byki potrzebowały punktów, aby być już praktycznie pewne utrzymania. Grudziądzanie natomiast chcieliby wedrzeć się do upragnionej fazy play-off. Zapowiadały się olbrzymie emocje na Smoczyku, czyli to co lubimy!

Już w pierwszym biegu zobaczyliśmy powrót na tor Chrisa Holdera, jednak był on bezbarwny. Na szczęście miejscowych Bartosz Smektała dowiózł trójkę i pewny remis. Emocje w powietrzu od samego początku były wyczuwalne. Przed drugim biegiem rozległy się gwizdy w kierunku Kacpra Pludry, co jest pokłosiem wydarzeń z Grudziądza. Sam zainteresowany wydawał się przytłoczony tym, bowiem dojechał ostatni, natomiast młode byki wygrały w bardzo pewnym stylu podwójnie. Stadion w ekstazie! Leszczynianie nie zamierzali spuszczać z tonu i po raz kolejny zwyciężyli podwójnie za sprawą kapitalnej jazdy pary Lidsey-Zengota. Pierwsza tura zakończyła się jeszcze jedną wygraną podopiecznych Piotra Barona. Absolutna dominacja Byków nad Gołębiami.

Po równaniu stan rzeczy nie do końca się odmienił, bowiem Wadim Tarasienko podtrzymał dobrą dyspozycję i ograł gospodarzy, jednak tego samego nie można było powiedzieć o Frederiku Jacobsenie. Tym samym zanotowaliśmy pierwszy tego dnia remis. Szósta gonitwa okazała się przełomową dla gości. Po kapitalnej akcji Max Fricke wyrwał trójkę Grzegorzowi Zengocie, a Gleb Czugunow dojechał trzeci, przez co zawodnicy Janusza Ślączki zmniejszyli straty do 10 oczek. Odpowiedź była natychmiastowa. Janusz Kołodziej z Bartoszem Smektałą dowieźli pewną wygraną nad Nickim Pedersenem. Po siedmiu biegach 28:14 dla Unii. Wygląda to jak marsz po pogrzebanie szans Wilków!

Początek drugiej części zawodów nie zwiastował zmiany u gości. Unia Leszno raz jeszcze wygrała 4:2, a Frederika Jakobsena przywiózł Antoni Mencel. Kapitalne zawody juniora Byków. Kolejny wyścig odbył się praktycznie bez historii, gdyż Janek Kołodziej rozstrzygnął wszystko tuż po pierwszym łuku. Remis biegowy zbliża Leszczynian do punktu bonusowego i zwycięstwa. Dziesiąta odsłona dała nam spore emocje. Jaimon Lidsey stoczył batalię z Nickim Pedersenem, a Kacper Pludra z Chrisem Holderem. Ostatecznie kolejny podział punktów.

Przed jedenastą gonitwą Janusz Ślączka zdecydował się na rezerwę taktyczną, lecz ta była ostatnim kołem ratunkowym, bowiem mecz już praktycznie Gołębiom odjechał. Manewr ten jednak nie przyniósł niczego dobrego, gdyż kolejny remis nie dawał nic GKM-owi. Chris Holder dał o sobie znać w dwunastej odsłonie. Kangur popisał się idealnym manewrem i zapisał pierwszą trójkę po powrocie, a tym samym zapewnił zwycięstwo swojemu zespołowi! Przed biegami nominowanymi obejrzeliśmy kolejny niesamowity bieg. Grzegorz Zengota przedarł się szarżą na pierwsze miejsce, a Janusz Kołodziej dowozi jedynkę. Trzy punkty zostają w Lesznie!

W czternastej odsłonie swoją dominacje zaznaczyli miejscowi, wygrywając 4:2, a Nicki Pedersen zanotował trzeci defekt tego dnia. Kuriozalna postawa Duńczyka. Zwieńczeniem wieczoru na Smoczyku okazał się remis i idealna sylwetka na motocyklu Janusza Kołodzieja. 55:35 dla Byków!

Piotr Baron jak zawsze mógł liczyć na swojego kapitana. Ten zapisał przy swoim nazwisku 13 oczek. Kapitalne powroty zaliczyli Zengota i Holder. Odpowiednio 10+1 i 9+1. Pośród gołębi natomiast najlepszy występ w sezonie zaliczył Wadim Tarasienko. Autor 13 punktów. Zawiedli Duńczycy.

FOGO Unia Leszno: 55 pkt
9. Bartosz Smektała – 7+1 (3,2*,0,2)
10. Janusz Kołodziej – 13 (3,3,3,1,3)
11. Chris Holder – 9+1 (0,1*,2,3,3)
12. Jaimon Lidsey – 8+1 (3,2,1,1*,1)
13. Grzegorz Zengota – 10+1 (2*,2,3,3,-)
14. Antoni Mencel – 5+2 (2*,2*,1,0)
15. Damian Ratajczak – 3 (3,0,0)
16. Hubert Jabłoński – NS

ZOOleszcz GKM Grudziądz: 35 pkt
1. Max Fricke – 8+1 (1*,3,2,0,0,2)
2. Gleb Czugunow – 7+1 (1,1,1*,2,2)
3. Wadim Tarasienko – 13+1 (2,3,2,3,2,1*)
4. Frederik Jakobsen – 1 (1,0,0,-)
5. Nicki Pedersen – 1 (d,1,d,-,d)
6. Kacper Pludra – 4+1 (0,0,3,1*)
7. Kacper Łobodziński – 1 (1,0,-)
8. Wiktor Rafalski – NS

Bieg po biegu:
1. (61,44s) Smektała, Tarasienko, Fricke, Holder – 3:3 – (3:3)
2. (61,75s) Ratajczak, Mencel, Łobodziński, Pludra – 5:1 – (8:4)
3. (60,82s) Lidsey, Zengota, Czugunow, Pedersen (d) – 5:1 – (13:5)
4. (61,28s) Kołodziej, Mencel, Jakobsen, Pludra – 5:1 – (18:6)
5. (61,76s) Tarasienko, Lidsey, Holder, Jakobsen – 3:3 – (21:9)
6. (61,27s) Fricke, Zengota, Czugunow, Ratajczak – 2:4 – (23:13)
7. (61,31s) Kołodziej, Smektała, Pedersen, Łobodziński – 5:1 – (28:14)
8. (61,72s) Zengota, Tarasienko, Mencel, Jakobsen – 4:2 – (32:16)
9. (61,04s) Kołodziej, Fricke, Czugunow, Smektała – 3:3 – (35:19)
10. (61,92s) Pludra, Holder, Lidsey, Pedersen (d) – 3:3 – (38:22)
11. (62,19s) Tarasienko, Smektała, Lidsey, Fricke – 3:3 – (41:25)
12. (61,51s) Holder, Czugunow, Pludra, Ratajczak – 3:3 – (44:28)
13. (61,27s) Zengota, Tarasienko, Kołodziej, Fricke – 4:2 – (48:30)
14. (62,58s) Holder, Czugunow, Lidsey, Pedersen (d) – 4:2 – (52:32)
15. (61,58s) Kołodziej, Fricke, Tarasienko, Mencel – 3:3 – (55:35)

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to