PGE Ekstraliga – Kacper Pludra: Zawsze z sentymentem będę tutaj wracał.

Kacper Pludra już w drugiej kolejce zawitał na byłym domowym owalu przy Hallera w Grudziądzu. Jak sam zawodnik wspomina mimo ostatniego słabego sezonu w barwach Bayerysystem GKM-u, będzie on dobrze wspomniał ten okres.

W meczu 2. Kolejki PGE Ekstraligi, Bayersystem GKM pokonał dwunastoma oczkami INNPRO ROW Rybnik, acz wiktoria wcale łatwo nie przyszła, a beniaminek ze Śląska stawiał bardzo wymagające warunki. Języczkiem uwagi były powroty Nickiego Pedersena i Kacpra Pludry na niegdyś domowy owal.

Szczególnie ciekawe było korespondencyjne starcie pomiędzy Pludrą, a zastępującym go w barwach grudziądzkiej ekipy Jakubem Miśkowiakiem. Wychowanek FOGO Unii Leszno wygrał jeden z pojedynków na torze, lecz sumarycznie to kuzyn Roberta Miśkowiaka uzbierał więcej oczek. Pludra w rozmowie z ekstraliga.pl nie krył emocji związanych z powrotem – Zawsze z sentymentem będę tutaj wracał. Wprawdzie ostatni mój sezon w Grudziądzu nie należał do udanych, lecz pierwsze dwa jak najbardziej. Zawsze będę miło wspominał ten czas – rozpoczął – Na pewno jak się przyjeżdża do swojego byłego klubu, to chce się pokazać swoją wartość. Nie ukrywam, że trochę byłem zaskoczony, że Jakub po dwóch zerach jechał dalej. Ja w zeszłym roku po jednym biegu często nie dostawałem już szansy. Dodatkowo pojechał w biegu nominowanym. Być może trener nauczył się czegoś na moim przykładzie. Albo po prostu coś w Grudziądzu się zmieniło – podkreślił.

Pludra w wywiadzie porównał pracę z Robertem Kościechą i Piotrem Żyto. 23 – latek sporo zarzuca swojemu byłemu szkoleniowcowi – Od początku sezonu nie układała nam się z trenerem współpraca. Było sporo problemów już przed pierwszym ligowym meczem. Chyba wszyscy widzieli. Czasem po jednym biegu byłem zmieniany. Przełożyło się to na moje podejście. Presja rosła, bo wiedziałem, że jak nie dam rady w pierwszym starcie, to więcej już nie pojadę przez co za bardzo się spinałem. Natomiast Trener Żyto powie, jak jest prosto z mostu. Tak jak podczas meczu w Grudziądzu, że trzeba ratować wynik i jedzie ktoś za mnie. Komunikacja jest o wiele lepsza – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to