PGE Ekstraliga – Kapitan INNPRO ROW-u: Nie mamy żadnych relacji w drużynie.

Maksym Drabik był gościem programu Speedway +, w którym zaskoczył swoimi słowami. Polak nie krył, że o współpracę w Rybniku jest naprawdę ciężko, a nadmiar zawodników wcale nie pomaga w osiąganiu dobrych rezultatów.

Przed sezonem 2025, beniaminek najlepszej żużlowej ligi świata postawił na model z jednym więcej seniorem aniżeli miejsc w składzie. Przykłady z lat poprzednich pokazywały, że to nigdy nie wypala, a mimo to Krzysztof Mrozek zdecydował się na eksperyment. Zresztą co mu w tamtym momencie zostało?

Z klubu nie raz słyszeliśmy głosy, jakoby atmosfera była na bardzo dobrym poziomie, pomimo ciągłych rotacji składem przez Piotra Żyto. Kłam tej tezie dał Maksym Drabik, który w udostępnionym przez Canal + Sport fragmencie programu Speedway + stawia sprawę jasno – Nie mamy żadnych relacji w drużynie, absolutnie. Tak jak powiedziałem, każdy skupia się na sobie. Niestety trener z prezesem doprowadzili do takiej sytuacji, że zawodnicy między sobą rywalizują. Wrócę do tego, bo ja podkreślam, że to jest bardzo zły sposób na radzenie sobie z problemami, z wynikami, atmosferą, współpracą wzajemną i pomocą zawodników – rozpoczął Drabik – Ja nie jestem osobą decyzyjną niestety, ja mogę tylko skoncentrować się na motocyklach, wysokich punktach i to jest najważniejsze dla mnie i na tym staram się koncentrować, a nie na tym, co się dzieje dookoła. A nie ukrywam, że poprzez to, że faktycznie są roszady w klubie i zmieniamy się miejscami, to zaburza nam to współpracę, pomoc wzajemną i dbanie o wspólne interesy. Każdy koncentruje się na sobie – dodał kapitan INNPRO ROW-u Rybnik.

Słowa Drabika wcale bez poparcia nie są, kamery telewizyjne nie raz uchwyciły gorące momenty pomiędzy Nickim Pedersenem a Rohanem Tungatem. Czy zatem to nie jedyne spory w Rybniku? Czy uda się je zażegnać i utrzymać PGE Ekstraligę przy Gliwickiej 72?

Postaw mi kawę na buycoffee.to